Kiedy temperatura spada w okolice zera wiele osób narażonych jest na utratę życia lub zdrowia na skutek wychłodzenia organizmu. Problem ten dotyka przede wszystkim osoby bezdomne, samotne, w podeszłym wieku lub będące pod wpływem alkoholu. Na szczęście mieszkańcy Żywca i powiatu nie są obojętni i reagują widząc niepokojącą sytuację. Praktycznie codziennie dyżurny żywieckiej komendy policji odbiera telefony z informacją o osobach narażonych na wychłodzenie. Pamiętajmy, że wystarczy jeden telefon, aby uratować komuś życie.

23 pażdziernika br. tuż po godzinie 22.00 dyżurny żywieckiej komendy policji otrzymał informację od mieszkańca powiatu żywieckiego, że w Milówce na chodniku leży mężczyzna. Na miejsce natychmiast pojechał patrol policji. Jak ustalili był to 57-letni mieszkaniec powiatu. Policjanci udzielili mu pomocy oraz wezwali na miejsce pogotowie. 57-latek z objawami wychłodzenia został przewieziony do szpitala.

Zwracamy się do wszystkich z apelem o to, aby nie być obojętnym na czyjąś krzywdę i reagować, gdy widzimy sytuację, w której z uwagi na niską temperaturę, ktoś może być narażony na utratę zdrowia czy życia. Na wychłodzenie organizmu są szczególnie narażeni bezdomni, osoby starsze i osoby nietrzeźwe przebywające na dworze. Jeśli widzimy takiego człowieka, nie wahajmy się zadzwonić na numer alarmowy, aby powiadomić o tym policjantów lub inne służby. Każde takie zgłoszenie jest natychmiast sprawdzane.

Pamiętajmy, jeden telefon może uratować czyjeś życie!

 

Źródło: zywiec.slaska.policja.gov.pl

Udostępnij Drukuj E-mail