W dniu 02. 03. 2020 r. około godziny 1.30 spłonął mój rodzinny dom w Świnnej. Ja i moja Mama w kilka minut straciłyśmy wszystko. Z pożarem walczyło 7 zastępów straży pożarnej. Ogień strawił cały nasz dom, który był najbezpieczniejszym miejscem dla mnie i mojej Mamy. Mama jest przewlekle chora i potrzebuje stabilnych warunków do życia. Poprzez swoją przewlekłą chorobę nie może podjąć pracy, dlatego staram się wspierać Ją finansowo, łącząc naukę z pracą. Niestety obecnie nie mamy żadnych oszczędności. Bieżące wydatki pochłaniają wszystkie nasze pieniądze.

W obliczu tej tragedii miałyśmy duże szczęście, że przeżyłyśmy. Dom nie nadaje się do zamieszkania, prawdopodobnie trzeba będzie wybudować go od podstaw. Wymaga to ogromnego nakładu pracy wielu osób, czasu a przede wszystkim pieniędzy

DLATEGO ZWRACAMY SIĘ Z OGROMNA PROŚBĄ DO WSZYSTKICH OSÓB MOGĄCYCH POMÓC NAM FINANSOWO. Wiele osób ma wielkie marzenia, naszym marzeniem jest mieć znów swój skromny ale własny kąt ... - mówi Pani Aleksandra

Udostępnij Drukuj E-mail