Oceny: (2 razy)
PLG_VOTE_USER_RATING
Bez komentarzy

Rowerowa ekipa ewangelizacyjnego projektu "Rozkręć Wiarę" z ks. Grzegorzem Kierpcem zakończyła dziś rozpoczętą 23 czerwca swoją siódmą wyprawę, liczącą 3,5 tys. km. z Żywca do Nordkap. Rowerzyści dziękują w ten sposób za 25-lecie diecezji bielsko-żywieckiej, czczą 100. rocznicę objawień fatimskich i modlą się o jedność chrześcijan. Patronem wyprawy był św. Brat Albert. Jednym z uczestników był mieszkaniec Rajczy Marian Butor, z czego Rajcza jest bardzo dumna.

 Relacja z wyprawy - dzień 21


TO BYŁ NAJTRUDNIEJSZY DZIEŃ NAJTRUDNIEJSZEJ WYPRAWY W HISTORII ROZKRĘĆ WIARĘ. Dziś przejechaliśmy 165 km w skrajnie niekorzystnych warunkach. Nordkapp pokazał nam dziś swoje pazurki. Zaczęło się tym, że nie mogliśmy wyruszyć z powodu fatalnej pogody rano. Urwisty wiatr i deszcz. Ok 10.00 wyjeżdżamy w lekkich opadach, których już nie pozbywamy się do końca. Oczywiście były przerwy. Do tego porywisty wiatr przy temperaturze 7 stopni. Nikt nie uwierzy słowom co tam się działo. Wiatr zatrzymywał nas jadących z górki. Zimno przenikliwe i majestat gór wobec nas maluczkich. Duże podjazdy. Niewątpliwie najgorsza była niska temperatura. Już jesteśmy na wyspie i tylko 40 km dzieli nas od zdobycia celu. Tunel 7 km musieliśmy przejechać samochodem bowiem panuje w nim jeszcze niższa temperatura oraz mgła. Nie wolno wjeżdżać rowerem. Jutro finał. Składam wyrazy uznania dla rowerzystów za dziś. To było świadectwo pokory i siły ducha. Szczególne chce zaakcentować postawę Marka, który na te najtrudniejsze dni przyjechał z Polski i dołączył do nas. Ten dzień wykończył nas wszystkich. DZIĘKUJEMY BOGU ŻE DALIŚMY RADĘ.”

Relacja z wyprawy - dzień 22


To już ostatnie kilometry, które dzielą nas od celu. Zostało tak niewiele. Jeszcze wszyscy śpią. Jest 7.00 rano. Położyliśmy się spać ok. 2.00 w nocy. Trudno tu określić właściwą porę bo ciągle jest tak samo jasno na zewnątrz. Wczorajsze potworne zmęczenie i zmarznięcie pokazało nam, że ten wyjazd jest bardzo poważny. Jedyny plus to brak komarów, które na poprzednim noclegu bardzo nas pogryzły. Przez nie spaliśmy krótko. Prognozy pogody na dziś są obiecujące. Będzie bardzo zimno ale słonecznie. Oznacza to, że widoczność będzie dobra. Trafić na słońce i brak chmur na Nordkapp to jak gra w ruletkę. A zatem czekamy na południe i ruszamy zdobyć cel. To tylko 40 km. Cieszymy się obecnością ekipy samochodowej tzn rodzeństwa Basi i Mariusza. Są nieopisanym wsparciem, motywacja a przede wszystkim ułatwieniem. Nasze sakwy są już w samochodzie a zatem rowery są bardzo lekkie. Ponadto dzięki nim mamy jedzenie wszędzie gdzie chcemy a sklepów tu nie ma. W tych trudach szczególnie zawierzamy się Bogu, pamiętamy w modlitwie w Waszych Intencjach. Dziś będzie Msza Święta na Nordkappie w Tych właśnie Intencjach. Łączcie się z nami duchowo ok godz. 15.00.” 

 Cała relacja  i zdjecia z całej wyprawy pod linkiem   

źródło i zdjecia: Rozkręć Wiarę

 

 

 

Udostępnij Drukuj E-mail