Bez komentarzy

Nie bez powodu słowo użyte w tytule ma małą literę, nie odnosi się bowiem do nazwy znanego Stowarzyszenia, lecz do zachowań i odczuć każdego z nas. Empatia -  co oznacza, wyjaśniać nie trzeba, lecz w tę nadchodzącą sylwestrową noc jest wyjątkowo ważna.
Przed nami pożegnanie starego Roku i powitanie jego młodszego następcy. Z hukiem. Błyskiem. Dosłownie. Bo Sylwester musi być huczny. Czy jednak dosłownie? Można bawić się bez fajerwerków, a jednak nadal hucznie. Od pewnego już czasu powraca kontrowersyjna kwestia sylwestrowych fajerwerków i ich skutków. A cierpią nasi bracia mniejsi - zwierzęta i tu właśnie powraca kwestia empatii.

Coraz więcej państw na świecie rezygnuje z fajerwerków na rzecz mniej groźnych dla zwierząt pokazów. W Turynie za złamanie tego antyfajerwerkowego zakazu grozi areszt z zarzutem maltretowania zwierząt. W Polsce tym śladem poszło kilka miast, których włodarze zakazali huku petard. Reszta - zależy od nas.

Twoja zabawa, mój strach.
Zwierzęta maja wyczulony słuch, jak i wszystkie zmysły. Dla nich huk petard to nie tylko strach, to prawdziwy ból. Huk petard budzi w nich ogromny lęk, graniczący z paniką. Nie ma danych, ile zwierząt ginie w Polsce co roku z powodu wybuchów sztucznych ogni na powitanie Nowego Roku. We Włoszech – według informacji podanych przez stowarzyszenie Empatia – jest to około 50 tys. zwierząt, które najczęściej spanikowane uciekają z domów i już do nich nie wracają.
Ktoś powie - bo to jedna noc w roku... Trauma zostaje. Kłania się empatia.

Udostępnij Drukuj E-mail