KAMIENNY SZAŁAS POD WIELKĄ CISOWĄ GRAPĄ

Krajobraz Beskidu Małego, chronionego obecnie jako Park Krajobrazowy Beskidu Małego, przez wieki kształtowany był poprzez działalność pasterską, która nadawał tym górom, podobnie jak i w innych pasmach Beskidów, charakterystycznych cech związanych z prowadzonym wypasem oraz szałaśnictwem.  W XVII i XVIII wieku grzbiety Beskidu pokrywały ciągi wąskich, lecz długich polan. Polany te ze względu na nie dużą wysokość jaką osiąga Beskid Mały nie powstały w sposób naturalny, jak choćby w rejonie Pilska w Beskidzie Żywieckim, lecz sztuczny i były efektem działalności człowieka na tym obszarze. Krajobraz ten, będący mozaiką terenów otwartych i lasów, utrzymywał się do XIX wieku, kiedy to w związku ze wzrastającymi kosztami gospodarka pasterska jako nieopłacalna zaczęła zanikać, a nieużytkowane tereny wypasowe powoli zarastały roślinnością krzewiastą oraz lasem. Pozostałością tego typu krajobrazu kulturowego związanego z gospodarką człowieka są dziś niewielkie, pojedyncze polany rozrzucone na obszarze Beskidu Małego, które zachowały się do naszych czasów i nadal urozmaicają krajobraz.

Ciekawym elementem dawnej gospodarki rolnej i wypasowej w tym terenie były kamienne szałasy. Wykonywane dość prymitywnie z kamiennych bloków, które nie były ze sobą spajane, służyły jako schronienie lub mieszkanie na czas pobytu podczas prac rolnych. Ich wnętrza były bardzo skromnie urządzone, bez paleniska, a wyposażenie ograniczało się ewentualnie do prostych pieńków do siedzenia i  czasem półek na ścianach. Przechowywano tu również płody rolne i siano, jednak przede wszystkim szałas miał służyć jako schronienie podczas złej pogody. Szałasy takie kryte były dwuspadowym dachem wykonanym desek lub gontu. Istotną sprawą była lokalizacja z dostępem do wody, w związku z tym stawiano je w pobliżach źródeł, tak by był w miarę wygodny i stały dostęp do wody.  Tak proste budowle stawiano z prostej przyczyny – tereny wypasowe, ze względu na niewielką wysokość gór, były łatwo i szybko dostępne. Bliskość wiosek nie stwarzała więc konieczności budowania solidnych i wygodnych szałasów, w których spędza się długi czas w okresie wypasu czy prac polowych. Nie bez znaczenia była również wysoka cena drewna co wymusiło korzystanie do budowy szałasów  materiału tańszego i łatwo dostępnego jakim był piaskowiec wydobywany z okolicznych odsłonięć skał.

Dość okazałe jeszcze pozostałości dawnego kamiennego szałasu można dziś spotkać w rejonie pomiędzy Cisową Grapą, a Wielką Cisową Grapą.  Tuż obok ruin prowadzi czerwony szlak turystyczny z Żaru przez Kiczerę, pomiędzy szczytami Cisowych Grap, aż do Przełęczy Kocierskiej. Wędrówka tym szlakiem pozwala zapoznać się nie tylko przyrodą tej części Beskidu Małego, lecz również z pozostałością dawnej działalności człowieka na tym obszarze, której częścią jest właśnie ruina tego niezwykle ciekawego szałasu.          

Piotr Dziki

Udostępnij Drukuj E-mail