Oceny: (Bez ocen)
PLG_VOTE_USER_RATING
Bez komentarzy

Doskonały mecz pełen zwrotów akcji, kartek, spornych sytuacji i niewykorzystanych szans obejrzeli kibice w niedzielne popołudnie na stadionie w Pietrzykowicach, gdzie miejscowe Bory mierzyły się w walce o pierwsze ligowe punkty ze Skałką Żabnica. Oba zespoły do tego spotkania przystąpiły z zamiarem odbicia się od dna ligowej tabeli, gdyż w dwóch kolejkach nie zdołały zdobyć choćby punktu. Mecz lepiej ułożył się dla gospodarzy, którzy pierwszy historyczny raz wyszli na prowadzenie w meczu Ligi Okręgowej. Była 16 minuta, kiedy nieporozumienie między obrońcą gości, a bramkarzem skrzętnie wykorzystał Socha. Boiskowe cwaniactwo i doświadczenie Dominika Natanka jakim mógłby zarażać niejednego gracza dało o sobie znać po pół godzinie gry, gdy to kontakt z nogą rywala pozwala arbitrowi na podyktowanie rzutu karnego. Sprawiedliwość wymierza sam poszkodowany i remis 1-1 staje się faktem. Gdy większość kibiców myślami była przy klubowym bufecie bramkę dającą prowadzenie 1-2 strzela ponownie Natanek. To jednak nie koniec ostrego strzelania! Jeszcze przed przerwą do remisu 2-2 doprowadza Socha. Druga odsłona tego niezwykle ciekawego meczu, toczonego przy intensywnie padającym deszczu przynosi kolejne gole. Na swojego karnego doczekali się też gospodarze, a pewnym egzekutorem okazuje się nie kto inny jak Paweł Duraj! Ponowne prowadzenie w meczu, z tak uznanym niegdyś klubem jak Skałka, było czymś wielkim. Niedoświadczenie i błędy w ustawieniu zespołu beniaminka wykorzystuje już dwie minuty później Dariusz Chowaniec. Kolejne minuty należą do przyjezdnych. Na dziesięć minut przed zakończeniem spotkania ponownie daje o sobie znać Natanek strzelając gola na 3-4! Ambitni gospodarze nie składali broni! Chcieli urwać choćby punkt! Ta sztuka udała się tuż przed końcem meczu, a kontrowersyjny rzut karny wykorzystuje ponownie pewny egzekutor Paweł Duraj! Hokejowy wynik 4-4 i podział punktów! Historia pisze się na naszych oczach. Jadąc na mecz jednego można było być pewnym, że emocji i goli na pewno nie zabraknie. Ciekawostką jest też fakt, iż w trzecim kolejnym meczu drużyna Borów traci gola z rzutu karnego.

W tabeli prowadzi WSS Wisła, która zdeklasowała Pasjonat Dankowice aż 6-0. Koszarawa Żywiec po trzech rozegranych meczach zajmuje szóste miejsce z dorobkiem sześciu oczek. Góral Żywiec jest ósmy. Po pierwszej wygranej 1-2 z Błyskawicą Drogomyśl od dna odbił się Maksymilian Cisiec, który jest jedenasty. Ligową tabelę zamykają Pietrzykowice oraz Skałka, które mają po jednym punkcie. Na dnie pozostaje Leśna z zerowym dorobkiem punktowym.

Udostępnij Drukuj E-mail

Inne artykuły