Oceny: (Bez ocen)
PLG_VOTE_USER_RATING
Bez komentarzy

Na stadionie w Radziechowach doszło do spotkania wicelidera IV ligi GKS’u Radziechowy Wieprz i lidera rozgrywek Drzewiarza Jasienica. Na to spotkanie żadnego kibica w okolicy nie trzeba było zbyt mocno motywować. Kameralny obiekt w Radziechowach pękał w szwach od oglądających w akcji popularne „Fiodory”. Na spotkanie przybył nawet doskonale znany z występów w Podbeskidziu Bielsko Biała bramkarz Richard Zając. Spotkanie od początku należało do gospodarzy, którzy zdominowali środek pola i mieli więcej z gry. Gościom pozostawała obrona i szybkie wyjścia z kontratakiem. Była dwudziesta minuta spotkania, kiedy po dośrodkowaniu spod linii pola karnego ręką zatrzymał jeden z obrońców przyjezdnych. Sokoli wzrok i stoicki spokój arbitra, który dostrzegł nieczyste zagranie i bez wahania wskazał na punkt oddalony o jedenaście metrów od bramki Szymali. Pewnym egzekutorem jedenastki okazał się Marcin Byrtek. 1-0 dla miejscowych. Kolejne minuty to powolne dochodzenie do głosu lidera jednak do przerwy wynik pozostał bez zmian. W drugą połowę lepiej weszli przyjezdni z Jasienicy. Kolejne akcje sprawiły, że po dziewięciu minutach gry mamy remis 1-1, a strzelcem gola dającego remis i jak się później okazało ustalającego wynik spotkania został Maksymilian Wojtasik.

Gra z obu stron wyglądała ciekawie. Nie było przestojów, a akcje przeprowadzane przez obie ekipy mogły się podobać nawet najwybredniejszemu kibicowi. Można narzekać, że tylko remis, ale z drugiej strony urwać pierwszy raz w sezonie punkty liderowi to też wielki sukces.

Udostępnij Drukuj E-mail

Inne artykuły