Oceny: (Bez ocen)
PLG_VOTE_USER_RATING
Bez komentarzy

Metal Węgierska Górka udał się w niedzielne popołudnie na obiekt w Jeleśni, aby zmierzyć się o ligowe punkty z LKS Korbielów. Nim dzwon w pobliskim kościele zabił czterokrotnie zawodnicy obu ekip zameldowali się na placu gry. Wynik spotkania nieoczekiwanie otworzyli gospodarze. Zapachniało sensacją. Kolejne składne akcje graczy z Korbielowa mogły przynieść kolejne gole. Świetnie bronił Dominik Szczotka, któremu w jednej akcji udało się dwukrotnie popisać niesamowicie efektownymi interwencjami. Tuż przed końcem pierwszej połowy Maciej Kania doprowadza do remisu. Kolejna akcja i Metal obejmuje prowadzenie. Ponownie Maciej Kania pokonuje bramkarza gospodarzy, tym razem połowę tego gola trzeba przypisać asystującemu Tomaszowi Pękali, który jak na tacy wystawił piłkę napastnikowi przyjezdnych. Po zmianie stron nie ustały ataki graczy z Węgierskiej Górki. Jak zwykle raziła nieskuteczność. Na mniej więcej kwadrans przed zakończeniem spotkania z boiska za czerwoną kartkę musiał zejść Jan Kozubowski, co jeszcze bardziej pobudziło nadzieje na korzystny wynik ekipę z Korbielowa. W ostatniej akcji meczu ponownie zadrżały serca kibiców podążających za Metalem. Szybka akcja miejscowych mogła dać remis. W niesamowitym stylu piłkę obronił Szczotka i trzy oczka z ciężkiego terenu wywożą podopieczni Roberta Sołtyska.

Bohaterem spotkania został jednogłośnie Dominik Szczotka, który w kilku sytuacjach wybronił niesamowite piłki i uchronił swoją drużynę przed porażką. Kolejny mecz gracze Metalu rozegrają już w najbliższą niedzielę, a ich rywalem na stadionie w Węgierskiej Górce będzie LKS Sokół Słotwina.

Udostępnij Drukuj E-mail