Oceny: (Bez ocen)
PLG_VOTE_USER_RATING
Bez komentarzy

W siódmej kolejce Bielskiej Ligi Okręgowej oczy wszystkich kibiców piłki nożnej skierowane były na Żywiec i wielkie derby tego miasta. Naprzeciw siebie stanęły ekipy Koszarawy Żywiec i Górala Żywiec. Dla prawdziwego kibica mecz derbowy jest czymś wyjątkowym. Nie chodzi tutaj o to, kto głośniej śpiewa lub ma więcej flag. Chodzi o zwycięstwo drużyny, która na kolejne pół roku będzie rządzić w mieście. W pierwszej deszczowej połowie kibice przybyli na derbowy pojedynek oglądali niezbyt ciekawe widowisko z paroma akcjami, po których zbytniego zagrożenia pod bramkami nie było. Gra toczyła się w środku pola, a zawodnicy badali swoje umiejętności niczym bokserzy w pierwszej rundzie. Gdy przestało padać, a sędzia rozpoczął drugą połowę, gra stała się bardziej żywa ze wskazaniem na gości dzisiejszego meczu. Kolejne zazębiające się akcje przełożyły się wreszcie na wynik. W sześćdziesiątej siódmej minucie gry Radosław Michalski na raty wpakował piłkę do siatki i ku uciesze przybyłych sympatyków Górala, dał prowadzenie swojej drużynie. Kontrola nad meczem, skuteczna obrona i kolejne przerywanie ataków gospodarzy wystarczyły, aby trzy punkty do swojego konta mogli dopisać gracze Górala Żywiec.

 Paweł Jurasz

Udostępnij Drukuj E-mail

Inne artykuły