Oceny: (Bez ocen)
PLG_VOTE_USER_RATING
Bez komentarzy

Zdecydowanie najdalszy wyjazd za nami. Jak co tydzień sportowa ekipa WGmedia podróżuje za drużyną TS Metal Węgierska Górka. W minioną niedzielę lider z Węgierskiej Górki podejmował wicelidera z Koszarawy. Spotkanie na szczycie ligowej tabeli. Od jego wyniku zależał układ tabeli po ósmej kolejce. Spotkanie lepiej rozpoczęli przyjezdni. Widać było, że strach przed rywalem nie plącze nóg i kolejne akcje pokazywały komu bardziej zależy na zwycięstwie. Na prowadzenie podopieczni Roberta Sołtyska wyszli za sprawą kapitalnego uderzenia z rzutu wolnego Marka Pawlusa w 10 minucie meczu. Po bramce goście mieli więcej z gry, a szarpane akcje graczy miejscowej Babiej Góry kończyły się na obrońcach. Druga połowa to koncert nieskuteczności w obie strony. Chociaż optyczną przewagę zyskiwali gospodarze to akcja z 74 minuty meczu przesądziła o wyniku spotkania. Tomasz Pietraszko wrzucił piłkę z lewej strony boiska na wbiegającego w pole karne Marka Pawlusa. W niewyjaśniony sposób piłkę przeciął jeden z obrońców. Wybił ją jednak tak niefrasobliwie, że ta padła łupem doświadczonego gracza Metalu i cała ekipa mogła świętować drugą bramkę. Z podciętymi skrzydłami wicelidera stać było na honorowe trafienie w ostatniej akcji meczu. To wszystko, na co było stać piłkarzy z Koszarawy. Końcowy wynik 1-2. Metal świętuje. Metal się cieszy. Kolejny mecz bez straty punktów i umocnienie się na fotelu lidera. Już w najbliższą niedzielę na stadionie w Węgierskiej Górce TS Metal podejmie LKS Juszczyna. Początek meczu o godzinie 11.00.

Udostępnij Drukuj E-mail