Oceny: (3 razy)
PLG_VOTE_USER_RATING
Bez komentarzy

Piłkarski rok dawno już dobiegł końca. Zawodnicy wielu klubów mają wolne, a inni już myślami są przy treningach i przygotowaniach do rundy rewanżowej. Pozwoliłem sobie na podzielenie się z czytelnikami osiągnięciem, jakiego udało mi się dokonać w ubiegłym sezonie. Wspólnie z moim kolegą Robertem obejrzałem na żywo 45 meczów rundy jesiennej od IV Ligi do klasy B. Mimo różnicy klas w każdym meczu chodzi o to samo. Strzelanie goli jest czymś, co charakteryzuje każdy mecz. Tych w przekroju rundy jesiennej obejrzeliśmy aż 183!

Najwyższe wyniki:

Góral Żywiec- Grapa Trzebinia 12-0 (Puchar Polski) 

Metal Węgierska Górka- Sokół Słotwina 11-1 (B-klasa)

Najlepszym meczem - jaki obejrzeliśmy wybraliśmy spotkanie IV Ligi, gdzie w skrajnie trudnych warunkach, przy padającym śniegu i porywistym wietrze GKS Radziechowy - Wieprz podejmował Szczakowiankę Jaworzno. Każdemu z przybyłych kibiców było naprawdę zimno, ale o to aby rozgrzać swoich fanów zadbali piłkarze aplikując rywalom siedem goli tracąc tylko jednego.

Drugim świetnym meczem było spotkanie LKS Juszczyna - LKS Korbielów. Sąsiedzi w ligowej tabeli zaprezentowali kibicom tak radosny futbol, że ciężko było oderwać się od oglądania. Kiksy obrońców, niepewne interwencje bramkarzy, snajperskie oko napastników to wszystko złożyło się na piękny wynik 3-5 dla gości.

Meczem, który zachwycił nas pod względem ilości widzów był mecz Ligi Okręgowej, gdzie absolutny beniaminek - Bory Pietrzykowice podejmował Górala Żywiec. Wspierani przez całą wioskę gospodarze ulegli jednak faworyzowanym gościom z Żywca 1-4. Jeśli gospodarze nie pomylili się w liczeniu to frekwencja wyniosła aż pół tysiąca kibiców.

Tylko dwa mecze zakończyły się wynikiem 0-0. O ile w spotkaniu Metal Węgierska Górka - LKS Beskid Kocierz sytuacji do strzelania gola nie brakowało i tylko pech jednych lub szczęście drugich zadecydowało o podziale punktów. W meczu Bory Pietrzykowice - LKS 99 Pruchna zabrakło nawet strzałów na bramkę. Mimo, że obie drużyny chciały wygrać ten mecz musiały zadowolić się podziałem punktów.

Najdalsze wyjazdy zaliczyliśmy do Ustronia, Wisły i Koszarawy.

Trenerom i zawodnikom składam życzenia. Przede wszystkim zdrowia, aby kontuzje was omijały szerokim łukiem i oby każdy strzał zamieniał się bramki. Niech szczęście nikogo nie opuszcza a radość towarzyszy w każdej minucie.

 

Udostępnij Drukuj E-mail