Oceny: (2 razy)
PLG_VOTE_USER_RATING
1 komentarz

Derbowe spotkanie pomiędzy Góralem Żywiec a Koszarawą Żywiec od zawsze elektryzuje kibiców. Na to jedyne w swoim rodzaju spotkanie nikogo zbytnio mobilizować nie trzeba, a przybycie na stadion to istna świętość. Mecz, którego stawką było coś cenniejszego niż tylko trzy punkty lepiej rozpoczęli goście dzisiejszych zawodów. Za sprawą bramki Szymona Gacha przyjezdni objęli prowadzenie. Podrażnieni utratą bramki Górale chcieli jak najszybciej odrobić straty. Kolejne zazębiające się akcje napawały optymizmem jednak brakowało skuteczności. Zimną krewią, chłodną głową i skuteczną finalizacją akcji zespołu popisał się Patryk Semik, który pięknym uderzeniem pokonał bramkarza rywali i dał radość swoim licznie zgromadzonym kibicom. Przed przerwą gospodarze uskrzydleni strzelonym golem poszli za ciosem i mogli wyjść na prowadzenie. Po wrzutce z prawej strony boiska bramkarz Koszarawy minął się z piłką, a zamykający akcję jeden z graczy Górala przeniósł ją głową nad pustą bramką.  Na drugą połowę każdy czekał z niecierpliwością. W niej gospodarze przeważali. Strzelili nawet dwa gole, których arbiter nie uznał ze względu na pozycję spaloną. Trzeba wspomnieć również o dwóch prawdziwych „setkach”, z których bramkarz gości wyszedł obronną ręką. Swoje szanse mieli również przyjezdni, ale brakowało celnych strzałów.  Doliczone przez arbitra tego spotkania trzy minuty nie przyniosły goli i podział punktów w derbach Żywca stał się faktem. Jeśli mamy mówić o szczęściu to owe uśmiechnęło się na pewno do graczy gości dzisiejszego meczu.

Udostępnij Drukuj E-mail