Oceny: (Bez ocen)
PLG_VOTE_USER_RATING
Bez komentarzy

Wielkie derby w okręgówce, czyli pojedynek Maksymiliana Cisiec ze Skałką Żabnica to od zawsze mecz, który fascynuje kibiców. Mimo, że bez głośnego dopingu to jedyne takie spotkanie w sezonie, w którym spotykają się dwa zespoły z Gminy Węgierska Górka. Okupujący ostatnie miejsce w ligowej tabeli gospodarze chcieli jak najlepiej zaprezentować się na tle wyżej notowanego rywala z Żabnicy. Pierwsi na prowadzenie wyszli goście tego meczu. Niezawodny Natanek już na początku spotkania uszczęśliwił przybyłych kibiców Skałki. Po pół godzinie gry Mateusz Motyka doprowadza do remisu. Mimo jeszcze kilku okazji z obu stron wynik do przerwy nie uległ zmianie. Po przerwie znów pierwsi gola zdobywają gracze z Żabnicy. Najlepiej w polu karnym odnalazł się Dominik Błachut sprytnie pakując piłkę do siatki. Ambitni gospodarze dążyli do wyrównania. Ta sztuka udała się w 64', kiedy to Mateusz Kalfas strzela gola na remis 2-2. Strzelony gol dodał skrzydeł ekipie Maksymiliana. Tylko dzięki świetnie dysponowanemu bramkarzowi przyjezdnych Skałka nie straciła kolejnych goli. Groźne kontrataki zespołu z Żabnicy nie kończyły się celnymi strzałami i mecz zakończył się podziałem punktów. Czy to ostatni taki derbowy pojedynek w okręgówce?  Widmo spadku coraz bardziej zagląda w oczy graczy z Ciśca i raczej w przyszłym sezonie nie ujrzymy ekipy Maksymiliana Cisiec w okręgówce.

Udostępnij Drukuj E-mail