Oceny: (Bez ocen)
PLG_VOTE_USER_RATING
Bez komentarzy

Do bardzo ciekawie zapowiadającej się konfrontacji doszło w Rajczy, gdzie miejscowa Soła, mająca aspiracje na dokonanie niezwykłej rzeczy jaką jest awans do „okręgówki” podejmowała LKS Sopotnia. Godni siebie rywale, których w ligowej tabeli dzieliły tylko trzy miejsca. Pierwsza groźna akcja meczu i od razu gol dla przyjezdnych. Euforia w obozie gości. Całą pierwszą połowę ataki gospodarzy przypominały przysłowiowe „walenie głową w mur”. Bramka była jak zaczarowana. Dwie poprzeczki i seryjne marnowanie świetnych okazji. Rywale ograniczali się do szybkich ataków dwójką zawodników, które szybko kończyły się na obrońcach. Na drugą połowę gospodarze wyszli zdeterminowani, aby wreszcie strzelić gola. Szczelnie funkcjonująca obrona ekipy z Sopotni pękła w 60', kiedy to futbolówkę w bramce umieścił Damian Salachna a licznie zgromadzeni kibice wreszcie cieszyli się z gola. Huraganowe ataki gospodarzy przyniosły rzut karny. Wbiegającego w pole karne gracza Soły powalił wślizgiem obrońca z Sopotni i sędzia wskazał na wapno. Pewnym egzekutorem jedenastki w doliczonym czasie gry okazał się Kacper Czaniecki i trzy punkty zostają w Rajczy. Warto dodać, że obie ekipy w tym meczu były bardzo mocno wspierane przez swoich wiernych kibiców.

 

Udostępnij Drukuj E-mail