Oceny: (1 raz)
PLG_VOTE_USER_RATING
Bez komentarzy

Świetny mecz obejrzeli kibice zgromadzeni na trybunach stadionu w Cygańskim Lesie, gdzie miejscowy Rekord Bielsko-Biała w rundzie przedwstępnej Pucharu Polski podejmował GKS Bełchatów. Mimo różnicy klas, stylu gry i etapu przygotowań do nowego sezonu zgromadzona publiczność liczyła na sensację. Pierwsi na prowadzenie wyszli gracze gości dzisiejszego meczu. Strachu przed zespołem, który jeszcze kilka sezonów temu występował w Ekstraklasie i był wicemistrzem Polski nie było widać po podopiecznych Piotra Jaroszka i już siedem minut po stracie gola, do remisu doprowadza Marek Sobik. Prawdziwą euforię radości mieliśmy w 28', kiedy to na prowadzenie zespół gospodarzy wyprowadził Łukasz Szędzielarz.

Sensacyjne 2-1 nie trwało długo. Bardziej doświadczona ekipa z Bełchatowa skrupulatnie wykorzystywała błędy trzecioligowca. Przyjezdni najpierw doprowadzili do remisu a jeszcze przed przerwą za sprawą Patryka Rachwała objęli prowadzenie 2-3. Były reprezentant Polski skutecznie uderzył z jedenastu metrów. Druga połowa bezsprzecznie należała do drugoligowca. W niej goście zaaplikowali rywalom trzy gole i przy zwycięstwie 2-6 zasłużenie awansowali do kolejnej rundy rozgrywek. Drużynie Rekordu Bielsko-Biała na pewno nie można było odmówić walki i zaangażowania. Nie udało się awansować, ale zdobyte doświadczenie na tle takiego rywala może okazać się bezcenne.           

Po meczu na nasze pytania odpowiedzieli trener gospodarzy Piotr Jaroszek oraz kapitan zespołu z Bełchatowa Patryk Rachwał:

Wywiady: Paweł Jurasz

Realizacja nagrania: Mariusz Jasek



 

Udostępnij Drukuj E-mail