Oceny: (1 raz)
PLG_VOTE_USER_RATING
Bez komentarzy

Głód piłkarskich emocji dotyka każdego kibica podczas przerwy letniej między sezonami. Fantastyczny sezon szykuje się w Żywieckiej A-klasie. Beniaminkowie, spadkowicze i starzy wyjadacze. Mieszanka rutyny i doświadczenia oraz fantazja młodzieży, na której opiera się przyszłość wielu klubów. Piłkarska mapa sprawiła, że w naszym regionie A-klasa będzie gościć na stadionach w Złatnej, gdzie swoje mecze rozgrywa Muńcół Ujsoły, Rajczy poprzez Milówkę, Cisiec i Węgierską Górkę. Ostatni sezon do ostatniej minuty kazał czekać na rozstrzygnięcie i wyłonienie mistrza.

Kto tym razem będzie bezkonkurencyjny?

Kandydatów jest wielu. Na pierwszym miejscu nie bez powodu wymienię Sołę Rajcza. Ekipa wicemistrza poprzedniego sezonu wzmocniła się dwoma piłkarzami rywala zza między. Bracia Łukasz i Maciej Figura, którzy grali pierwsze skrzypce w Podhalance Milówka mają wzmocnić ofensywną siłę ekipy z Rajczy. Drugą mocną ekipą może być spadkowicz z Pietrzykowic. Bory po nieudanej przygodzie z okręgówką na pewno nie będą chłopcem do bicia. Doświadczenie zdobyte w starciach z takimi ekipami jak WSS Wisła czy Kuźnia Ustroń może zaprocentować w nowym sezonie.

Nie można zapomnieć o Podhalance Milówka, Beskidzie Gilowice i Skrzycznym Lipowa, czyli starych silnych ligowcach. O niespodziankę postarać się mogą beniaminkowie. W tym sezonie jest ich aż trzech. Metal Węgierska Górka, PLKS Pewel Mała i Koszarawa Babia Góra. Czy, któraś z tych ekip pójdzie drogą przetartą przez Orła Łękawica i wygra ligę jako beniaminek? Jedno jest pewne. Przed nami pasjonujący sezon, w którym bez wątpienia emocji, goli i sensacji nie zabraknie, a każdy mecz będzie nową historią.

Udostępnij Drukuj E-mail