Oceny: (2 razy)
PLG_VOTE_USER_RATING
Bez komentarzy

Los chciał, że już w trzeciej kolejce zmagań o mistrzostwo A-Klasy podokręgu Żywiec zmierzyli się dwaj główni pretendenci do mistrzostwa ligi. Soła Rajcza – Bory Pietrzykowice.

Na ten hit żadnego kibica specjalnie motywować nie trzeba było, a zawodnicy obu drużyn tym meczem żyli przez ostatni tydzień. Atut własnego boiska i dopingu swoich kibiców od początku spotkania wykorzystywali gospodarze. Śmiałe akcje kończone strzałami goli jednak nie przynosiły żadnego rezultatu. Najbliżej powodzenia i pokonania bramkarza gości był Daniel Lach, jednak jego bomba sprzed pola karnego poszybowała minimalnie obok słupka.

Druga odsłona meczu to walka o każdy centymetr boiska i powiększająca się przewaga ekipy Soły. Po godzinie gry stadion oszalał, a szczęśliwym strzelcem gola okazał się Maciej Figura. Przyjezdni nie składali broni i chcieli szybko doprowadzić do remisu. Okazja była, ale Wiesław Arast nie dał się pokonać.

Kilka minut przed końcem meczu z fatalnego wznowienia gry od własnej bramki bramkarza gości skorzystał Maciej Figura, który ze stoickim spokojem przejął piłkę, zabawił się z bramkarzem, aby wpakować ją do pustej bramki. Wynik meczu ustalił Kacper Czaniecki, który na raty wykorzystał rzut karny.

Świetne widowisko trzymające w napięciu. Soła zasłużenie zainkasowała trzy punkty pokazując się ze świetnej strony na tle spadkowicza.

Udostępnij Drukuj E-mail