Bez komentarzy

Pełen zwrotów akcji mecz obejrzeli kibice, którzy w niedzielne popołudnie wybrali się na obiekt w Sopotni, aby obejrzeć starcie miejscowego LKS-u Sopotnia z Beskidem Gilowice.

Faworytem byli goście. Gospodarze nie mieli nic do stracenia, gdyż przed spotkaniem nie posiadali jeszcze żadnego punktu na swoim koncie.

Mecz lepiej rozpoczęli przyjezdni. Fantastycznego gola zdobył Rafał Krajcarz, który pięknym strzałem zmieścił piłkę w okienku bramki gospodarzy. Strata bramki nie podłamała drużyny i już kilka minut później doprowadzono do remisu 1-1. Z prezentu, który sprawili bramkarz i obrońcy ekipy z Gilowic skorzystał Jakub Malarz. Okazji do strzelenia goli w pierwszej połowie nie brakowało, ale brak skuteczności w obu ekipach dał o sobie znak.

Druga odsłona meczu rozpoczęła się od fauli i spornych sytuacji. Po godzinie gry gospodarze stracili jednego ze swoich zawodników, który za drugą żółtą kartkę został usunięty z placu gry. Niejednokrotnie zdarza się, że osłabiona drużyna ogranicza się do obrony i liczy na szybkie kontrataki. Wznowienie gry z rzutu rożnego przynosi gola. 2-1 i euforię wśród miejscowych kibiców. Najlepiej w polu karnym gości ustawił się ponownie Jakub Malarz i głową skierował piłkę do siatki. Kontrowersją był rzut karny dla przyjezdnych, którego skutecznym egzekutorem okazał się Grzegorz Socha. Gdy wydawało się, że pojedynek zakończy się remisem swoich sił z rzutu wolnego spróbował Artur Bąk. Zawodnik gospodarzy pięknie wykonał ten stały fragment gry i całkowicie zaskoczył bramkarza.

Grając w osłabieniu drużyna z Sopotni dwukrotnie wychodziła na prowadzenie, ale tym razem nie dała wbić sobie gola i w pełni zasłużone trzy punkty zostają przy ekipie trenera Cieślika.

Wielki charakter i chęć odniesienia zwycięstwa było widać od początku spotkania. Tak więc LKS Sopotnia odbija się od dna ligowej tabeli. Mecz walki, w którym kości trzeszczały, a arbiter miał pełne ręce roboty. Sam fakt, że sędzia pokazał aż dziesięć żółtych kartek i jedną czerwoną kartkę mówi sam za siebie.

Udostępnij Drukuj E-mail