Oceny: (1 raz)
PLG_VOTE_USER_RATING
1 komentarz

Pierwszy, piękny, słoneczny dzień października zaszczycił kibiców meczem w Lipowej, gdzie miejscowe Skrzyczne podejmowało lidera z Węgierskiej Górki.

Niesamowicie rozpędzony beniaminek chciał kontynuować wspaniałą serię meczy bez porażki i do spotkania z wymagającym zespołem z Lipowej przystąpił w najmocniejszym składzie. Już pierwsza akcja meczu przynosi gola, a jego autorem Paweł Ficek. Kontrola gry i kolejne strzały przez graczy Metalu napawały optymizmem. Wynik podwyższył Marek Pawlus. Na przerwę gracze obu drużyn schodzili z wynikiem 0-2. Po godzinie gry wynik podwyższył Maciej Kania, a świetną asystę przy golu zaliczył Marek Pawlus. Wydawało się wówczas, że mecz nie będzie miał już dramaturgii i nic się nie wydarzy. Między 81 a 85 minutą kibice przeżyli prawdziwy dreszczowiec. Dwa gole strzelone przez gospodarzy dały nadzieję na remis. W doliczonym czasie gry najlepiej w polu karnym rywala odnalazł się Łukasz Biegun i z bliskiej odległości wpakował piłkę do siatki ustalając wynik meczu na 2-4. Świetna passa trwa w najlepsze.

Beniaminek odniósł siódme ligowe zwycięstwo, które łatwo nie przyszło jakby miał na to wskazywać wynik. Moment dekoncentracji sprawił, że rywal mógł ugrać chociaż punkt. Na szczęście dreszczowiec zakończył się happy endem i kolejny komplet punktów dopisują do swojego konta piłkarze z Węgierskiej Górki.

Udostępnij Drukuj E-mail