Oceny: (1 raz)
PLG_VOTE_USER_RATING
Bez komentarzy

Spotkanie przedostatniej w tabeli Skałki Żabnica z ostatnim GLKS-em Wilkowice miało wreszcie przełamać gospodarzy. Mimo, że na trybunie nie zasiadł komplet fanów, to w sobotnie popołudnie obie ekipy postarały się, aby przybyłym kibicom zrekompensować poświęcony im czas. Chociaż w pierwszej połowie goli nie oglądaliśmy, a okazji nie brakowało, to w drugiej odsłonie zobaczyliśmy bardzo ciekawe widowisko.

W miarę upływu czasu słońce zachodziło za górami, a na boisku robiło się coraz goręcej. Jakub Pilch dał przyjezdnym prowadzenie. Kilka minut później mamy już remis po pięknej indywidualnej akcji i golu Adriana Szwarca. Gdy wydawało się, że Skałka załapała wiatr w żagle i kolejne gole są kwestią czasu, kardynalny błąd bramkarza gospodarzy skrupulatnie wykorzystał ponownie Jakub Pilch.

Sfrustrowani wynikiem i obrotem spraw gracze Skałki postawili wszystko na jedną kartę. W wirtualnej tabeli przy wyniku 1-2 gracze z Żabnicy zamykali ligową tabelę.

Zmiany, których dokonał trener Skałki przyniosły efekt. Już kilka minut po wejściu na boisko Marcin Koźlik doprowadza do remisu, a w ostatnich minutach po dośrodkowaniu tego zawodnika Dariusz Chowaniec wyprowadza gospodarzy na prowadzenie 3-2. Tym samym bohaterem meczu został Marcin Koźlik, a trener Zbigniew Skórzak odczarował stadion w Żabnicy i wreszcie sięgnął z zespołem po cenne trzy punkty.

Czerwoną latarnią ligi nadal pozostaje zespół z Wilkowic, a Skałka dodając do swojego konta trzy oczka ma ich pięć i nadal pozostaje przedostatnia.

Udostępnij Drukuj E-mail