Bez komentarzy

Sobotnie starcie Metalu Węgierska Górka z Magórką Czernichów otworzyło X kolejkę gier o mistrzostwo A-Klasy Żywiec. Zdecydowanym faworytem meczu byli gospodarze.

Goście postawili w tym meczu na obronę dostępu do własnej bramki, ograniczając się do kontrataków. Pozbawieni swojego żądła z ataku, jakim jest Marek Pawlus, gracze gospodarzy nie potrafili znaleźć drogi piłki do bramki.

Bezbramkowa pierwsza połowa zwiastowała ciekawszą drugą odsłonę meczu. W tej gospodarze dominowali, stwarzali okazje na strzelanie gola, ale brakowało wykończenia.

Spornych i często dziwnych okiem kibica decyzji nie unikał arbiter meczu.

Wpływ na koncentrację miała na pewno czerwona kartka dla kapitana ekipy z Czernichowa z 80' meczu.

Ambitni gospodarze pomimo tego, że w tym meczu wyraźnie nie szło postawili wszystko na jedną kartę. W drugiej minucie doliczonego czasu gry najlepiej w polu karnym ustawił się kapitan Metalu Szymon Szumlas i atomowym strzałem pod poprzeczkę nie dał szans bramkarzowi gości. Euforia na boisku i euforia na trybunach.

Oburzenie wśród przyjezdnych nie miało końca, gdyż zdaniem wielu strzelec gola zagrał piłkę ręką. Sędzia tego meczu pozostał nieubłagany i po kilku sekundach zakończył mecz.

Tak więc genialna passa trwa w najlepsze. Dziewiąte już zwycięstwo z rzędu robi ogromne wrażenie.

Udostępnij Drukuj E-mail