Kolejny weekend z A – Klasą Żywiec rozpoczęty. Tym razem Metal Węgierska Górka podejmował na własnym stadionie Beskid Gilowice.

Ostatnie spotkanie obu ekip odbyło się w sierpniu w ramach Pucharu Polski. Wynik 2-6 sprawił, że gospodarze pożegnali się z rywalizacją.

Głodni rewanżu gracze Metalu, podrażnieni jeszcze ubiegłotygodniową porażką z Borami chcieli z jak najlepszej strony pokazać się swojej publiczności w ostatnim meczu na własnym boisku w rundzie jesiennej.

Już pierwszy kwadrans meczu pokazał, że kibice nie będą się nudzić. Worek z bramkami otworzył Łukasz Biegun. Drugiego gola z rzutu karnego zdobył Szymon Szumlas. Wynik 2-0 utrzymał się zaledwie minutę, gdyż składną akcję przyjezdnych na gola zamienił Mateusz Lociński. W miarę upływającego czasu gra się zaostrzała. Prowadzący spotkanie arbiter miał pełne ręce roboty. Trzy minuty po zmianie stron goście musieli radzić sobie w dziesięciu. Przyjezdni mimo gry w osłabieniu doprowadzili do wyrównania dzięki bramce Tomasza Kastelika. Kolejne akcje gospodarzy zwiastowały zmianę wyniku. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego celnie głową piłkę do siatki skierował ponownie Szymon Szumlas. Ostatnie słowo należało do Jana Kozubowskiego, który strzałem przy słupku ustalił wynik spotkania na 4-2. Ten sam zawodnik za drugą żółta kartkę również przedwcześnie opuścił boisko.

Tak więc twierdza Węgierska Górka niezdobyta w A-Klasie. Przed ekipą Metalu pozostają dwa wyjazdowe mecze z Sołą Żywiec i Maksymilianem Cisiec.

Udostępnij Drukuj E-mail