Bez komentarzy

Zaległe spotkanie pomiędzy Sołą Rajcza a Maksymilianem Cisiec miało jednego zdecydowanego faworyta. Gospodarze, którzy kroczą od zwycięstwa do zwycięstwa nie mogli pozwolić sobie na wpadkę z niżej notowanym rywalem.

Mecz od planowego prowadzenia rozpoczynają podopieczni trenera Ciupki, a strzelcem gola zostaje niezawodny Maciej Figura.

Wiele razy zdarza się tak, że po strzeleniu gola pozostaje się w euforii i zapomina o bronieniu dostępu do własnej bramki. Tak stało się w tym meczu. Kolejna akcja przynosi sensacyjne wyrównanie. Ambitna walka o strzelenie gola przynosi efekt. W 20 minucie drugą bramkę zdobywa ponownie Maciej Figura. Jeszcze przed przerwą trzeciego gola dokłada Łukasz Figura, który wykorzystał gigantyczne zamieszanie pod bramką przyjezdnych.

Druga połowa meczu przynosi szybkie dwa gole autorstwa Marcina Lacha i Damiana Salachny. Po drodze do pogromu samobójcze trafienie zalicza jeden ze stoperów ekipy z Ciśca. Wynik meczu podwyższa bramka Marcina Lacha, dla którego było to drugie trafienie w meczu. Dzieła zniszczenia dokończył Tomasz Gołek strzelając gola na 8-1.

Bardzo ciężkie warunki na granie w piłkę nożną. Padający śnieg zamienił płytę boiska w ślizgawicę. Warunki były jednak równe dla obu drużyn.

Więcej ochoty do gry, walki, ambicji i determinacji wykazali dziś gracze Soły Rajcza, którzy w pełni zasłużenie pokonali Maksymiliana Cisiec 8-1.

Udostępnij Drukuj E-mail