Skałka Żabnica
Oceny: (4 razy)
PLG_VOTE_USER_RATING
Bez komentarzy

 

 

Piłkarskie powiedzenie mówi, że dla beniaminka najtrudniejszy
w kontekście utrzymania jest drugi sezon w danej klasie rozgrywkowej.

Odmieniona ekipa Skałki Żabnica do sezonu 2004/05 przystąpiła wzmocniona nowymi zawodnikami, a szkoleniowcem został Krzysztof Szymbielok. Każdy kibic rodem z Żabnicy wierzył, że ten sezon nie będzie walką o utrzymanie, a zespół da swoim fanom więcej radości. Z IV Ligi do V Ligi spadły takie firmy jak: BKS Stal Bielsko- Biała i Walcownia Czechowice Dziedzice. Rywale bardzo atrakcyjni piłkarsko jak i kibicowsko. Stadiony tych dwóch ekip to istna Liga Mistrzów okręgówki. W nowy sezon weszliśmy tak, jak go zakończyliśmy, czyli zwyciężając Sokoła Zabrzeg, tym razem 2-1. Twierdzą Skałki niezdobytą przez prawie cały sezon dla przyjezdnych był nasz kameralny stadion. Wygrać potrafiła tu tylko Soła Kobiernice, która
w ostatniej kolejce pokonała nas 1-3. Można powiedzieć, że historia zatoczyła koło, gdyż to właśnie z Sołą graliśmy pierwszy historyczny mecz w okręgówce. Najważniejszym celem zespołu jest zdobywanie punktów na własnym stadionie
i szukanie ich na boiskach rywali.

Mocno obsadzona w tym sezonie piąta liga miała jednego zdecydowanego faworyta. Spadkowicz z IV Ligi jakim był BKS Stal z takimi nazwiskami
w składzie jak: Czak, Gałgan, Papatanasiu, czy Bułka w bramce miał zdemolować ligę. Tak też się stało. Późniejszy mistrz sezonu zawitał do Żabnicy dzień po finale Ligi Mistrzów, w którym Jerzy Dudek czynił cuda w bramce FC Liverpool w starciu z AC Milan. Emocje niczym w Stambule były również na kameralnym obiekcie Skałki, gdzie pierwszy raz w historii mecz piłkarski zabezpieczała uzbrojona policja. Trzy autokary kibiców z Bielska zawitało do Żabnicy aby wspierać swój BKS! Nie zawiedli kibice z Żabnicy, którzy wypełnili stadion i całe jego otoczenie. Rzadko się zdarza, by mecz na poziomie V Ligi oglądała tak wielka publiczność. Niesamowite emocje i mecz godny mistrza
i wicemistrza! Do przerwy przegrywaliśmy, ale druga odsłona spotkania należała do nas! Wynik 3-2 po dwóch trafieniach Rafała Chowańca i jednym Marka Pawlusa. Pokonanie tak mocnej ekipy potwierdziło, że kolejny sezon będzie nasz! Po drodze do wicemistrzostwa pokonywaliśmy jeszcze tak niewygodne ekipy jak LKS Czaniec na jego terenie 0-1, rezerwy Podbeskidzia na własnym obiekcie 2-0, czy równie groźne rezerwy Koszarawy 2-1 na własnym obiekcie
i 0-1 na wyjeździe.

 

Historyczne chwile zapoczątkował mecz ze Spójnią Zebrzydowice, gdy to gigantyczne strzelanie na ostatniej ekipie sezonu zaprezentowali swoim kibicom piłkarze Skałki. 16-0 zrobiło wrażenie na każdym. Późniejsze pokonanie Bielskiej „Stali” było tylko dowodem na to, że w Żabnicy poważnie myśli się o wielkiej piłce! Wicemistrzostwo było tylko zalążkiem tego, co miało się wydarzyć
w kolejnym sezonie!


Dla Wgmedia.eu Paweł Jurasz.

 

Udostępnij Drukuj E-mail