Futbol jest piękny.
Oceny: (3 razy)
PLG_VOTE_USER_RATING
Bez komentarzy

 

Po wygraniu klasy okręgowej Skałka Żabnica do sezonu 2006/07 przystępuje jako LKS Metal WG- Skałka Żabnica.

Po wygraniu klasy okręgowej Skałka Żabnica do sezonu 2006/07 przystępuje jako LKS Metal WG- Skałka Żabnica. Fuzja z sąsiadem zza miedzy miała na celu spełnienie warunku licencyjnego, jakim było wymiarowe boisko
i większa liczba miejsc na trybunach. Pierwsze historyczne spotkanie rozgrywamy w Jastrzębiu Zdroju, gdzie inny beniaminek Start Mszana rozgrywał swoje mecze. Historyczny, bo pierwszy punkt po bezbramkowym remisie dał nadzieję, że nie taki diabeł straszny, jak go malują. Odmieniona i wzmocniona kadra zespołu pokazała się przed własną publicznością dopiero w dziewiątej kolejce spotkań. Rywalem Skałki był stary i doświadczony ligowiec- Beskid Skoczów. Ambitny beniaminek nie dał się stłamsić naporom przyjezdnych i sam strzela pierwszą bramkę. Wielka rzesza publiczności oklaskiwała gola Juraja
Dančíka z rzutu wolnego. Po tym spotkaniu beniaminek nabrał pewności i z meczu na mecz stawał się mocniejszym zespołem. Mając w składzie takich piłkarzy jak Sołtysek,  Matúš, Dančík, Chowaniec, Natanek czy Nowak w bramce o zdobywanie punktów nie trzeba się martwić.

Wiosna należała do nas. Na własnym stadionie ulegliśmy tylko naszpikowanej gwiazdami Koszarawie. Od tego spotkania każdy rywal wyjeżdżał ze stadionu w Węgierskiej Górce z bagażem goli. Bez względu na to jaka ekipa zawitała na nasz stadion, Skałka zawsze była górą! Spektakularne mecze, które przeszły do historii to pokonanie takich potęg jak: Przyszłość Rogów 3-1 czy Energetyka ROW Rybnik 4-1! Najwyżej pokonaliśmy LKS Łąka 6-1! Tak doskonałych wyników nie spodziewał się nikt! Wicemistrz IV Ligi jako beniaminek rozgrywek dał poważny impuls każdemu, że wygranie klasy okręgowej to nie przypadek! Ze Skałką po prostu trzeba się liczyć!

Mistrzem została Koszarawa Żywiec mając sześć oczek przewagi nad Skałką, którą dwukrotnie pokonała. Może gdyby te mecze ambitny beniaminek wygrał losy naszego klubu potoczyły by się zupełnie inaczej? Pozostaje tylko gdybanie. Tak czy owak świetny sezon za nami. Czekamy na więcej!

 




Dla WGmedia.eu Paweł Jurasz.

 

 

Udostępnij Drukuj E-mail