Sport.
Oceny: (3 razy)
PLG_VOTE_USER_RATING
Bez komentarzy

 

Środek piłkarskiego sezonu dla ekipy TS Metal Węgierska Górka to pasmo nieszczęść!

Fatum, zła seria lub po prostu piłkarski pech nie pozwalają podopiecznym Roberta Sołtyska wrócić w przysłowiowe tory wygrywania. Kontuzje i absencje za kartki zawodników sytuacji nie poprawiają. O ile porażkę z Beskidem Kocierz można uznać za wypadek przy pracy, to w starciu z liderem i mistrzem sezonu - Orłem Łękawica - goście tego spotkania nie mieli nic do powiedzenia. Mimo kilku okazji na zdobycie gola, zabrakło skutecznej finalizacji akcji. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 4-0. Tym samym Orzeł Łękawica zapewnił sobie awans do A-klasy na przyszły sezon.

 

 

Dzisiejszy mecz pomiędzy Grapą Trzebinia, a TS Metal Węgierska Górka miał być meczem na przełamanie. Okazję do pokazania się dostali rezerwowi. Bez Pękali, Pawlusa, Kusia, Nowaka, Strzałki drużyna nie jest taka sama. Brak doświadczenia, a co za tym idzie brak zgrania widoczny był gołym okiem. Już po kwadransie gry gospodarze cieszyli się z prowadzenia! W miarę upływających minut goście radzili sobie coraz lepiej, a w kolejnych akcjach czuć było zalążek bramki. Świetną akcję Marszałka z 35 minuty lewą stroną boiska na raty na gola zamienili strzelający Motyka i przecinający tor lotu piłki Czaniecki. Remis 1-1 napawał optymizmem przed drugą połową. Akcje jednych jak drugich kończyły się na świetnie dziś dysponowanych bramkarzach obu ekip. Jak się okazało kluczowa była sytuacja z 69 minuty, gdy to boisko za drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę opuścić musiał Marszałek. Czerwona kartka pokazana za podważanie decyzji sędziego podcięła skrzydła przyjezdnym. Grając z przewagą jednego zawodnika gospodarze wychodzą na prowadzenie 2-1 po celnym strzale z rzutu wolnego w 72 minucie gry. Nie mając nic do stracenia ambitni gracze z Węgierskiej Górki ruszyli do odrabiania strat! Udało się! Piłka w siatce! 2-2! Cóż z radości jak tylko sędzia wie, dlaczego prawidłowo zdobyty gol nie został uznany. Jakby kłopotów było mało tuż przed końcem spotkania Tomasz Pietraszko za niesportowe zachowanie otrzymuje bezpośrednio czerwoną kartkę!

Przegrywając przyjezdni pogrzebali swoje szanse na awans, a drugą ekipą, która zagra w przyszłym sezonie na zapleczu okręgówki będzie FKS Rychwałd. Kolejne spotkanie na przełamanie fatalnej passy TS Metal rozegra na własnym boisku, a ich przeciwnikiem będzie LKS Pewel Mała! Na to spotkanie zapraszamy wszystkich kibiców już w najbliższą niedzielę na godzinę 11!

Paweł Jurasz

 

Udostępnij Drukuj E-mail