Oceny: (4 razy)
PLG_VOTE_USER_RATING
Bez komentarzy

Czy wzajemnie się wykluczają? A może jedno i drugie? Nie da się stwarzać pozorów tego, że Halloween w Polsce nie istnieje, ponieważ to wywodzące się ze Stanów Zjednoczonych Święto, coraz mocniej wkracza do naszego kraju. Wzbudza tym samym najwięcej kontrowersji i dyskusji. Przyjrzyjmy się obu istniejącym świętom.

Wszystkich Świętych, czyli światło życia

W Polsce tradycyjnie dzień Wszystkich Świętych i następujący po nim Dzień Zadusznych kojarzony jest z atmosferą refleksji i zadumy. Tradycja polskich świąt – jak wielu innych – sięga czasów pogańskich. Święto zostało ustanowione już w VIII wieku, kiedy to papież Grzegorz III wyznaczył datę 1 listopada jako dzień, w którym wspominamy wszystkich świętych. Wybrano listopad celowo, gdyż jest on granicą między jesienią a zimą – a to oznaczało dawniej granicę poza wzrokiem i rozumem ludzkim.

W Polsce w tym dniu odwiedzamy rodzinne groby. Nieodłącznym elementem są zapalone znicze – ogień to symbol pamięci. Zwyczaj ten ma także korzenie pogańskie - ogień oświetlał bowiem zmarłym drogę, spalał ich grzechy i odpędzał demony.

Nieco młodsze są Zaduszki, znamy je w Polsce bowiem od XII wieku. To tradycyjny dzień modlitwy i wspominania zmarłych.  W dawnych czasach poprzez modlitwy i jałmużny dla ubogich, wierni starali się nieść pomoc duszom cierpiącym w czyśćcu. Tradycje te przetrwały - w formie rozdawnictwa chleba ubogim przed kościołami i cmentarzami w Dzień Zaduszny - aż do XX wieku. Do dzisiaj przetrwał jedynie zwyczaj nawiedzania w tym dniu grobów, zapalania zniczy oraz świec. Zachował się też zwyczaj składania ofiar pieniężnych w parafiach za dusze najbliższych zmarłych, na tzw. wypominki, tj. kartek, na których wypisane są imiona i nazwiska zmarłych.

zalajkowane.pl

„Ciemno wszędzie, głucho wszędzie”, czyli Dziady

Ściśle związane z Dniem Zadusznych – obchodzone również 2 listopada. Zwyczaj sięga czasów pogańskich, lecz na Litwie kultywowany był jeszcze w XIX wieku. Dziad to po prostu bezimienny przodek. Obchody tej uroczystości wiązały się z przekonaniem, iż w tej właśnie porze dziady wracały na świat, do swych domów, by odwiedzać rodziny.  Należało je przy tym ugościć. Ich przychylność można było zyskać odpowiednim poczęstunkiem. Ucztowanie odbywało się w domach lub na cmentarzach. Nie wykonywało się przy tym szeregu czynności: nie sprzątano jedzenia ze stołu, nie palono w piecu i nie szyto. Podczas praktykowania Dziadów dbano również o to, by wędrujące dusze mogły się ogrzać. Ogniska rozpalano nie tylko na grobach, ale i przy rozstajach dróg. Póki płoną znicze – pamięć istnieje.

polski.gim26.gda.pl

Horror i groteska, czyli Halloween

Popularne w Stanach Zjednoczonych święto obchodzone jest 31 października. W Polsce pojawiło się w latach 90 i do dziś ma grono swoich zwolenników. Tradycyjnie w tym dniu zarówno dzieci jak i dorośli przebierają się bohaterów z horrorów i inne nieziemskie istoty. Kostium strachów i wizyta dzieci w domach wraz w prośbą o cukierki – to najczęstszy obraz Halloween. Głównym atrybutem tego święta jest zapalony lampion z wydrążonej dyni. Niejednokrotnie Amerykanie przyozdabiają nawet domy dyniami. Święto w wydaniu amerykańskim przypomina nieco czas karnawału, nieco bal maskowy, a śmierć w nim sprowadzona jest do groteski. Na próżno szukać w nim polskiej zadumy i refleksji nad upływem czasu.

Chrześcijańskie Wszystkich Świętych, prasłowiańskie Dziady i okultystyczny Halloween –  jak wygląda to w Polsce? Odwiedzamy w ciszy cmentarze, uczestniczymy w słowiańskiej „uczcie kozła” czy też kupujemy dynie?

 

Udostępnij Drukuj E-mail