Oceny: (1 raz)
PLG_VOTE_USER_RATING
Bez komentarzy

Andrzejki to już ostatni moment, by oddać się szalonym tanecznym zabawom. Wkrótce po nich następuje bowiem adwent, czas wyciszenia i oczekiwania. Przed nami jednak magiczny czas, którego charakter ściśle związany był z odwiecznym marzeniem panien, by znaleźć tego jedynego. W wigilię św. Andrzeja panny dawały upust swojej pomysłowości w odczytywaniu przyszłości z różnych znaków. Również prorocze w ten czas miały być sny, w których miał pojawić się ten wymarzony kawaler. Przyszłość przepowiadano także ze znaków na niebie, z wyglądu i zachowania roślin lub zwierząt. Równie pomocne w wieczór wróżb były ogień i woda. Ślepy los kierował ręką dziewczyny wyciągającej spod talerzy ukryte pod nimi przedmioty.

Przepowiadanie przyszłości możliwe było tylko w czasie niezwykłym. W kulturze tradycyjnej za taki uważano przełom jesieni i zimy. Ponadto dzień św. Andrzeja kończy przecież rok kościelny i obrzędowy, rozpoczynając adwent. W czasie przełomy obecne wśród ludzi duchy mogły odsłonić tajemnice przyszłości. Nie czyniły tego jednak wprost. Przedmioty, rośliny i zwierzęta biorące udział w zabiegach wróżbiarskich służyły nawiązaniu kontaktu i dialogu z przybyszami z innego świata. Do człowieka należała interpretacja przekazanych mu znaków. W ten właśnie sposób ludzie wraz z istotami nadprzyrodzonymi podtrzymywali istnienie świata, dbając tym samym o to, by z końcem jednego czasu rozpoczynał się następny.

Dlaczego św. Andrzej?

W Polsce pierwsze wzmianki o zwyczajach andrzejkowych pojawiają się już w XVI wieku, jednak to nie wiek XVI jest czasem powstania tego święta. Prawdopodobnie kolebką andrzejkowej tradycji jest starożytna Grecja, która jak wiadomo słynęła z kultu zmarłych. Imię Andrzej – gr. Andreas – oznaczało mężczyznę, który rozdaje mężów. W starożytnej Grecji dusza zmarłego miała zdolności jasnowidzenia i możliwość obdarowywania proroczymi snami.

Na gruncie polskim św. Andrzej ma korzenie chrześcijańskie. Był jednym z dwunastu Apostołów Jezusa, przedtem jednak trudnił się rybołówstwem. Zmarł śmiercią męczeńską – powieszony na krzyżu w kształcie litery X. To krzyż św. Andrzeja.  Patron ten szczególnie w Szkocji otaczany jest wyjątkową czcią. Do końca nie ustalono, dlaczego najlepszym okresem na wróżby i zabawę andrzejkową jest noc z 29 na 30 listopada. Istnieje wiele spekulacji, np. że jest to ostatnia chwila przed adwentem, ponieważ noc Świętego Andrzeja przypada na koniec roku liturgicznego, przełom między porami roku – jesienią a zimą. Według wierzeń ludowych to właśnie w tym okresie na ziemi pojawiają się pozaziemskie istoty, duchy i błąkające się dusze zmarłych. W tak niecodziennej scenerii mroku, połączenia dwóch światów - żywych i zmarłych, magiczne wróżby miały największą siłę. Oprócz tego ludzie często prosili o bezpośrednią pomoc duchy swoich bliskich wierząc, że ich wstawiennictwo pomoże im poznać przyszłość i uchroni ich przed nieszczęściem.

 

Udostępnij Drukuj E-mail

Inne artykuły