Oceny: (1 raz)
PLG_VOTE_USER_RATING
Bez komentarzy

W miniony czwartek 8 grudnia w Szkole Podstawowej nr 1 w Żywcu odbył się I Kiermasz Świąteczny - barwny, kolorowy i słodki.

„- To nasz pierwszy kiermasz. Jego inicjatorem jest Rada Rodziców na czele z szefową Panią Marią Wisińską - Kurz. Obecna Rada Rodziców jest poza tym pełna nowych i bardzo korzystnych pomysłów. Zaskoczyła nas pozytywnie frekwencja - nie jest ona oczywiście stabilna, lecz faluje: ogromny tłum mieliśmy przed 8 rano. Odwiedzili nas rodzice przyprowadzający dzieci do szkoły, dziadkowie oraz mnóstwo osób z zewnątrz. Kolejnej kulminacji osób spodziewamy się około godziny 16, kiedy to będzie początek zebrań rodziców.” - powiedziała w rozmowie z nami Pani Wicedyrektor Monika Kałuża.

Ewa J: Skąd pochodzą produkty na dzisiejszym kiermaszu?

Wicedyrektor Monika Kałuża: - Produkty w całości pochodzą od rodziców, od dzieci, są dziełem własnym przy wsparciu nauczycieli. To wspaniała możliwość integracji - dzieci bowiem współpracują ze sobą i swoimi rodzinami oraz uczą się rzeczy pozornie zapomnianych, takich jak robótek szydełkowych, haftowania a także tworzenia kompozycji w klimacie świątecznym. Zachwycający jest wachlarz talentów naszych dzieci i ich rodziców, ale nie do przecenienia jest fakt, że robią to razem. Należy podkreślić ogrom pracy Rady Rodziców - to dzięki ich inicjatywie udało się to w takim zakresie. Nie można zapomnieć o nauczycielach, którzy włączyli się w rozwój kiermaszu - wielu z nich piekło pierniczki. Mieliśmy piękny zimowy biały tort, upieczony przez Amelię Gardaś - uczennicę obdarzoną ogromnym talentem kulinarnym.

Kto jest nabywcą rzeczy zgromadzonych na kiermaszu?

- Nabywcami są rodzice, ale i w dużej mierze nauczyciele, dzieci, a także środowisko lokalne, nasi sąsiedzi - plakaty obwieszczające ten kiermasz były rozwieszone w najbliższej okolicy.

 

„- Kiermasz przerósł nasze najśmielsze oczekiwania. W pierwotnej wersji kiermasz miał mieć bardzo ograniczony asortyment - ciasto i kilka stroików. Jednak twórczość naszych dzieci, rodziców i nauczycieli była do tego stopnia szeroka i wspaniała, że na naszym kiermaszu oprócz wspomnianego ciasta i stroików pojawiły się miody, kapusty w słoikach, przetwory, ogórki i wiele innych domowych produktów. Na duże wyróżnienie zasługuje jedna z mam Pani Kasia Juraszek, która wykonuje szydełkowe cuda. I te rękodzieła cieszyły się szczególnym powodzeniem. Obawialiśmy się na początku kiermaszu, że mamy za dużo produktów i część z nich zostanie. W tej chwili martwimy się tym, że... artykułów raczej braknie. Radość jest wielka, to taki mały przedświąteczny cud.” - mówi Maria Wisińska - Kurz, Przewodnicząca Rady Rodziców.

Ewa J: Na co zostanie przeznaczony dochód z kiermaszu?

Maria Wisińska - Kurz: - Dochód z pewnością będzie zadowalający, spodziewamy się, że będzie to kilka tysięcy. Ludzie z naszego rejonu Zabłocia mają wielkie serce, wielkie możliwości i są bardzo zaangażowani - świadczy o tym frekwencja. Całkowity dochód będzie wpłacony na konto Rady Rodziców. Środki chcemy przeznaczyć na zakup różnego rodzaju materiałów koniecznych na zajęcia techniczne i plastyczne. Chcemy zakupić sprzęt sportowy oraz ławeczki, które miałyby być umieszczone przed budynkiem szkoły. Planujemy także zakup książek do biblioteki szkolnej.

Możemy spodziewać się w przyszłym roku 2 Kiermaszu?

- Jeśli tylko rodzice wyrażą ochotę to jak najbardziej.

Dziękuję za rozmowę

Dziękujemy.

 

Udostępnij Drukuj E-mail