Oceny: (1 raz)
PLG_VOTE_USER_RATING
Bez komentarzy

W miniony wtorek 7 lutego przed Sadem Rejonowym w Żywcu stanęli rodzice dwojga dzieci, które poniosły śmierć w pożarze domu w Rajczy.

Przypomnijmy: do tragicznych zdarzeń doszło nocą z 1 na 2 lipca 2016 roku, kiedy to drewniany domek w Rajczy Nickulinie stanął w płomieniach. Obudzeni rodzice w panice uciekli zabierając ze sobą najstarszego syna. W domu pozostali 2-letni Patryk i 11-miesięczny Krystian. Ojciec próbował wrócić po nich, jednak pożar objął już znaczną część domu. Ekspertyza wykazała, iż dzieci poniosły śmierć w wyniku zatrucia dymem i oparzeń.

Rodzicom zarzuca sie bezpośrednie narażenie dzieci na niebezpieczeństwo i jednocześnie nieumyślne spowodowanie ich śmierci. Opiekunowie nie odnieśli żadnych obrażeń, ponadto w chwili pożaru znajdowali się pod wpływem alkoholu. Prawdopodobną przyczyną pożaru było zwarcie instalacji elektrycznej. Ojciec nie potrafił przed Sądem w sposób wyraźny określić, czy przyznaje się do winy i poczuwa do odpowiedzialności. Matka odmówiła zeznań. Za popełniony czyn opiekunom grozi 5 lat pozbawienia wolności. Rozprawa została odroczona do 21 marca i wtedy to już może zapaść wyrok.

Udostępnij Drukuj E-mail

Inne artykuły