Oceny: (1 raz)
PLG_VOTE_USER_RATING
Bez komentarzy

Wracamy do tragedii w Rajczy Nickulinie, do której doszło w nocy z 1 na 2 lipca, kiedy to drewniany dom stanął w płomieniach. Z pożaru wydostała się matka Karolina i ojciec Damian wraz z synem Oskarem. Jednak w pożarze zginęło dwoje młodszych dzieci - 11-miesięczny Krystian i 2-letni Patryk. Szerzej o tej sprawie pisaliśmy TUTAJ.

Dziś przed Sądem Rejonowym w Żywcu miał miejsce dalszy ciąg rozprawy; rodzicom postawiono bowiem zarzut zaniedbania swoich obowiązków i nieumyślnego spowodowania śmierci. Tragicznej nocy w lipcu rodzice dzieci byli pod wpływem alkoholu, co uniemożliwiło im udzielenie dzieciom pomocy.   Prokurator Piotr Sowa domaga się pięciu lat pozbawienia wolności.

Przed Sądem w Żywcu zeznawali dziś dziadkowie ojca dzieci, policjant, który podjął interwencję i pracownica opieki społecznej, przeprowadzająca wywiady środowiskowe. W opinii dziadków ojciec dzieci był trzeźwy w godzinach wieczornych. Pracownica społeczna nie odnotowała żadnych problemów z alkoholem w rodzinie podczas przeprowadzanych wizyt. Jednak kilka tygodni po tragedii miała miejsce interwencja policji, którą wezwała rodzina - w domu rodziców, mających pod opieką dziecko,  trwała bowiem libacja alkoholowa.

Wyrok zapadnie 28 marca.

Udostępnij Drukuj E-mail

Inne artykuły