Oceny: (1 raz)
PLG_VOTE_USER_RATING
Bez komentarzy

„Życie choć piękne tak kruche jest..." - o gorzkiej prawdzie tych słów przekonali się rodzice małego Przemka, który jeszcze ponad miesiąc temu był żywiołowym i wesołym dzieckiem. Wszystko zaczęło się pod koniec lutego, kiedy to chłopiec zaczął się skarżyć na zawroty głowy i bóle brzuszka.  Dwa tygodnie później obudził się rano z porażeniem nóg. W trybie pilnym trafił do kliniki neurologii w Katowicach, gdzie natychmiastowo wykonane badania dały porażającą diagnozę. Koszmar ma nazwę nowotworu mózgu z licznymi przerzutami do kanału kręgowego.

Niemal natychmiast zadecydowano o wykonaniu operacji neurochirurgicznej i poddaniu chłopca chemioterapii.

Przemek mieszka w Lipowej, gdzie właśnie powrócił z cyklu chemioterapii i czeka na ponowne podanie niezbędnych chemioterapeutyków.

Chłopiec nadal jest sparaliżowany, ale jest szansa, że szybka intensywna rehabilitacja jeszcze przywróci, choć częściowo funkcję ruchową nóg.  Wszystko dzieje się bardzo szybko. Dla młodych rodziców chłopca sytuacja jest ogromnym szokiem i zaskoczeniem. Rodzice Przemka nie posiadają również żadnych oszczędności, które mogli by przeznaczyć na leczenie synka. I choć leczenie podstawowe w klinice onkologii jest bezpłatne, to potrzeba mnóstwa środków na codzienną rehabilitację, sprzęt rehabilitacyjny i wspomagający terapię, leki i środki pielęgnacyjne, dojazdy do miejsc terapii itp.

Jeśli możesz wesprzyj leczenie Przemka choć symboliczną kwotą oraz poinformuj znajomych udostępniając tą informację.

Konto Fundacji Pomocy Dzieciom w Żywcu: 13 8137 0009 0014 5802 2000 0010 dopisz: dla Przemka Gawlińskiego.

Udostępnij Drukuj E-mail