Oceny: (2 razy)
PLG_VOTE_USER_RATING
1 komentarz

Są ważnym elementem w historii Żywca i związane jest z nimi wiele zabłockich rodzin. Mowa o Żywieckich Zakładach Papierniczych "Solali", które aktualne znajdują się w stanie likwidacji. A dramat pracowników fabryki sięga jeszcze ubiegłego roku, kiedy to zatrudnionych w Zakładach było 200 osób. Wówczas zwolnienia otrzymało 18 osób, jednak w dalszym ciągu kontynuowana była produkcja.

Wiosna tego roku nie okazała się jednak porą optymistyczną dla zatrudnionych ludzi i samej fabryki. Pracownicy nie otrzymali w kwietniu wynagrodzeń za marzec, a napięta sytuacja w "Solali" nie napawała nadzieją, że to tylko problemy przejściowe. Produkcja została wstrzymana. Wręczono pracownikom kolejne zwolnienia z pracy.  Do tego czasu jednak likwidator Roman Wysocki podkreślał, iz wypowiedzenia to ostateczność. Jednak stała się ona faktem.

W minioną czwartek 27 kwietnia Burmistrz Miasta Żywca Antoni Szlagor przyjął zaproszenie pracowników i wraz z radnymi dzielnicy Zabłocie Mirosławem Figurą i Jarosławem Gowinem - spotkał się z likwidatorem fabryki. Podczas spotkania ustalono, iż do 5 maja zostanie przekazana od likwidatora ostateczna decyzja dotycząca sprzedaży zakładu. Burmistrz Miasta Żywca Antoni Szlagor zwróci się z prośbą do wójtów gmin, z których pochodzą zwolnieni pracownicy - o udzielenie im pomocy przez miejscowe Gminne Ośrodki Pomocy Społecznej; w przypadku mieszkańców Żywca - prośba ta zostanie skierowana do Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. Jednocześnie w porozumieniu z Powiatowym Urzędem Pracy ustalono dalsze postępowanie w stosunku do kolejnych osób, gdyby te nie zostały zatrudnione.

Udostępnij Drukuj E-mail