Oceny: (1 raz)
PLG_VOTE_USER_RATING
Bez komentarzy

Franciszek Ficoń - mieszkaniec żywieckiej dzielnicy Sporysz - w lutym tego roku stracił w pożarze swój dom i cały dobytek życia.  Wczoraj otrzymał klucze od nowego mieszkania.

„To dobry człowiek, znany i lubiany w okolicy, złota rączka; każdy, kto czegoś potrzebował, to on był bardzo chętny i zawsze służył pomocą. I stąd też myślę tak wiele otwartych serc"– mówiła kilka miesięcy temu Anna Piątek- Góra, koordynatorka Szkolnego Klubu Wolontariatu w Gimnazjum nr 3 im. C.K. Norwida w Żywcu, które zaangażowało się w pomoc. Tych, którzy zdecydowali się wesprzeć pana Franciszka, jest więcej, m.in. parafia w Żywcu-Sporyszu, MOPS, Urząd Miasta, klub TS Koszarawa, strażacy z OSP Żywiec-Sporysz.  Część swojego domu postanowił Panu Franciszkowi przekazać jego brat Jan.  Wyżej wymienione osoby i instytucje zadbały o to, by nowe mieszkanie Pana Franciszka zostało odnowione, by mogło być wygodne i bezpieczne. Obecnie brakuje jeszcze części umeblowania, ale jak zapewnia Anna Piątek-Góra są już chętne osoby, które przekażą meble.

„Cieszę się, że w naszym mieście nie brakuje osób dobrej woli, że kiedy komuś dzieje się krzywda, potrafimy reagować i pomagać. Panu Franciszkowi życzę tego, by żyło mu się w nowym miejscu dobrze, a wszystkim, którzy go wspomagali serdecznie dziękuję" – mówi Antoni Szlagor, Burmistrz Miasta Żywca.

Nowe mieszkanie pobłogosławił proboszcz parafii w Żywcu Sporyszu ks. Adam Hopciaś, który przyznał, że w swojej rodzinie też zetknął się z dramatem pożaru i wie, że widok ten na zawsze pozostaje w pamięci. – „Poza tą złą pamięcią, jest jednak pamięć dobra, o tych wszystkich chwilach, o tych wszystkich ludziach, którzy wspierali, kiedy było źle, którzy pomagali jak tylko mogli, którzy okazali serce. To oni dają nam siłę do życia i do tego, by budować coś na nowo” – mówił sporyski proboszcz.

Udostępnij Drukuj E-mail