Oceny: (1 raz)
PLG_VOTE_USER_RATING
Bez komentarzy

W minioną sobotę kilkadziesiąt uczestników rajdu rowerowego "Szklanym szlakiem" przemierzyło trasę do Zakamennego na Słowacji. Do wyboru były dwie trasy: dłuższa ze Złatnej oraz krótsza z Glinki. W rajdzie udział wzięli również niewidomi, którzy przy pomocy wolontariuszy Fundacji "Pogranicze Bez Barier "przejechali trasę na tandemach.

 

Nikomu nie można odmówić ducha walki, wszyscy dzielnie pokonali trasę i zostali zwycięzcami. Jednak należy wspomnieć, że w morderczej walce z podjazdem pod przęłęcz Glinka zdecydowanie zwyciężył Roman Bułka, Anna Motyka była pierwsza kobietą na mecie, najstarszym zawodnikiem był p. Stanisław Kocoń, zaś załoga, która pierwszy raz jechała tandemem uhonorowana została statuetka za odwagę..Komandorem rajdu dbającym o jego prawidłowy przebieg był Rafał Kocoń. Nagrody uczestnikom wręczył Wójt Gminy Tadeusz Piętka , który również jako zawodnik dzielnie zmagał się z trudami trasy. Dziękujemy wszystkim uczestnikom za liczny udział, służbom porządkowym - Policji w Rajczy, strażakom OSP Ujsoły oraz załodze ratowników medycznych Fantom za zapewnienie bezpieczeństwa imprezy, a naszym przyjaciołom z Zakamennego za godne przyjęcie. Rajd był jednym z elementów projektu "Na szklanym szlaku " realizowanego w partnerstwie z gminą Zakamenne w ramach Programu Współpracy Transgranicznej Interreg V-A Polska-Słowacja”- podsumowuje koordynator rajdu Julia Grygny.

 

 „Rajd rowerowy to była świetna przygoda. Wraz z niewidomą Darią Bizoń wybrałyśmy, krótsza trasę z Glinki granicy do Zakemennego, którą przejechałyśmy na tandemie „ Fundacji Pogranicza Bez Barier”. Nie było ciężko przepedałować drogę w dół , w drugą stronę już było gorzej, ale to tylko wina ciężkiego tandemu i może kondycji. Oglądając zawodników, którzy dotarli do granicy ze Złatnej, muszę przyznać należą im się tu słowa uznania, powiem tyle: podjazd pod granice nie należał do łatwych. Mieliśmy ogromne szczęście, że udało się przemierzyć całą trasę bez deszczu, prognozy pogody nie zapowiadały się zbyt dobrze. Jednak w gruncie rzeczy deszcz był tylko niespełniającą się przepowiednią. Podsumowując rajd jestem dumna i szczęśliwa, że w naszej Gminie tyle fajnego się dzieje dzięki różnym projektom i marze by właśnie ten rajd stał się imprezą cykliczną.” - mówi Agnieszka Podeszwa.

zdjęcia: Gmina Ujsoły

 

 

 

 

Udostępnij Drukuj E-mail