Oceny: (4 razy)
PLG_VOTE_USER_RATING
2 komentarze

Zbiory borówek na Żywiecczyźnie trwają średnio od połowy lipca do połowy sierpnia. Litr borówek kosztuje nawet kilkanaście złotych, ale zbieranie borówek to nie taka prosta sprawa. Zbieracze zaczynają swój dzień o 4 rano, żeby w okolicach godziny 5 być już na miejscu - im wcześniej tym lepiej. Można zająć wtedy dobre miejsce, na którym krzewy obrodziły w jagody. Poza tym rano jest chłodniej i łatwiej się zbiera.

Czynnikiem, który potrafi pokrzyżować plany jest obfity deszcz i burza. Do tego za zbieranie zbieraczką - „dzierglcem” można dostać mandat. Mimo to większość osób zbiera maszynką, bo tak szybciej i można zebrać więcej.

 

 W tym roku w dolinach nie ma jagód i trzeba iść wysoko w góry, co znacznie wydłuża czas dotarcia na miejsce zbiorów. Kto ma quada na miejsce dojedzie łatwiej i szybciej.

Zniesienie zbiorów do samochodu dla wędrujących pieszo to nie lada wysiłek, gdyż droga jest długa a zbiory ciężkie.

Borówkowy interes jest coraz lepiej zorganizowany. Pojazdy terenowe wywożą grupy osób na górę a następnie zwożą wraz ze zbiorami. Następnie najprzyjemniejsza część dnia, czyli sprzedaż borówek w skupie. Kto zbiera intensywnie - może zarobić nawet ponad 200 zł dziennie.

Cel zbiorów? Jedni zarabiają na zakup węgla na zimę i remonty w domu, inni na różne wydatki często związane z podniesieniem domowego budżetu.

 

Udostępnij Drukuj E-mail