Bez komentarzy

W sobotę 7 października zjechały do Zwardonia tłumy pielgrzymów, chcących modlić się na różańcu w intencji ojczyzny, pokoju i w intencjach pątników.

Kościół Parafialny pw. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Zwardoniu umiejscowiony jest prawie na samej granicy.

Wydarzenie „Różaniec bez granic" rozpoczęło się od konferencji o historii Zwardonia oraz przypomnieniu idei przyświecającej organizacji spotkania. Następnie odprawiono mszę świętą.

W trakcie przerwy mieszkańcy Zwardonia ugościli pielgrzymów ciastem i gorącą herbatą.

Ilość przybyłych spowodowała, że sam różaniec odbył się w trzech miejscach: w kościele, na „Gomółce" i na drodze granicznej niedaleko kościoła.  Łatwość dojazdu mimo kapryśnej pogody skłoniła do przyjazdu do Zwardonia ponad 800 osób.

Czego oczekują pielgrzymi po tym wydarzeniu?

„Przyjechałam do Zwardonia z chęci modlitwy za ojczyznę i świat. Oczekuję powrotu ludzi do modlitwy różańcowej, zjednoczenia oraz przemian w narodzie” - mówi Daria Kowal z Żywca.

„Mimo niezbyt optymistycznych prognoz, ulewy w czasie mszy św. nic nas nie zniechęciło. W trakcie modlitwy różańcowej poczuliśmy dotyk Matki Bożej. Wyszło słońce zrobiło się cieplej i nawet pojedyncze krople deszczu nie potrafiły ostudzić naszych gorących serc.” - mówi Karolina Hojny ze Zwardonia.

„Przyjazd do Zwardonia na „Różaniec bez granic" jest dla mnie czymś nowym. To mini pielgrzymka, po której oczekuje łask Bożych za wstawiennictwem Matki Bożej, a co faktycznie z tego wyniknie, okaże się później." - stwierdziła Pani Kinga Bywalec z Bielska-Białej.

Józefa Kornel z Oświęcimia „uwielbia różaniec od dziecka. Oczekuje przemiany w ludziach i powrotu do wspólnej modlitwy. Podoba jej się życzliwość ludzi i atmosfera."

„Cała ta akcja to ciekawa inicjatywa, potrzebna w obecnych czasach dla ratowania naszej chrześcijańskiej tożsamości. Na wybór miejsca miało wpływ to, że ze wszystkich znanych miejsc Zwardoń ma najbliżej granicy położony kościół i łatwość dojazdu. Oczekuje po tym spotkaniu modlitewnym głównie wzmocnienia wiary" - tak opisał swój udział jeden z uczestników.

Jan Sołtysik z Lipowej określił spotkanie jako „spontaniczną akcję w szczytnym celu. Oczekuje wspólnej modlitwy w różnych intencjach."

Zdjęcia: Karolina Hojny

 

Udostępnij Drukuj E-mail