Bez komentarzy

Skąd wzięło się bibułkarstwo? Tradycja tworzenia ozdób z bibuły wiąże się ze zwyczajem zdobienia izb mieszkalnych, głównie z okazji dorocznych świąt kościelnych. Długie i mroźne zimowe wieczory sprzyjały spotkaniom lokalnych gospodyń, które za pomocą kwiatów z bibuły chciały na nowo wypełnić domostwa kolorami lata. To górska przyroda stanowiła najważniejszą inspirację dla kwiaciarek – bo tak właśnie nazywały siebie kobiety zajmujące się wyrobem kwiatów. Wykonywane przez nie ozdoby przedstawiały głównie występujące w naturze kwiaty: maki, stokrotki, chabry, niezapominajki i dzwonki.

Z czasem wykształciły się rozmaite techniki bibułkarskie, takie jak wycinanie, skręcanie, zwijanie, rolowanie itp.

W dzisiejszych czasach bibułkarstwo należy niestety do tzw. ginących rękodzieł. Umiejętność tworzenia kwiatów z papieru posiada coraz mniej osób. 

Pani Grażyna Kąkol rękodziełem interesowała się od dziecka, zawsze lubiła ozdabiać dom przedmiotami, które sama wykonywała, sprawiało jej to wielką radość. Kwiaty od zawsze były jej pasją, uwielbia układać bukiety głównie z kwiatów polnych, kiedyś marzyła o pracy w kwiaciarni. Bibułkarstwem zainteresowała się szczególnie, kiedy to Gminny Ośrodek Kultury w Milówce rozpoczął warsztaty z tej techniki, wówczas podziwiała pracę innych, gdyż z braku wolnego czasu nie mogła w nich uczestniczyć. Jej prawdziwa przygoda z bibułkarstwem rozpoczęła się ok. 17 lat temu, kiedy pani Maria Żółcińska pokazała jej jak wykonać różę z krepiny.

Początkowo wykonywała tylko róże, później zaczęła powoli robić inne kwiaty, podpatrywała pracę innych bibułkarek, a z czasem zaczęła wymyślać swoje własne kwiaty. Inspiruje ją przede wszystkim żywa przyroda i kwiaty, które od lat rosną na górskich łąkach.

Obecnie wykonuje zarówno pojedyncze kwiaty, jak również bukiety, kompozycje w koszach, naczyniach. Ponadto w okresie świąt bożonarodzeniowych wykonuje dekoracje takie jak: choinki z szyszek, krepiny, orzechów, makaronu, bombki z krepiny, w okresie Wielkanocy: palmy wielkanocne oraz jajka zdobione muliną i krepiną, rzeczy z papierowej wikliny. Prowadzi także warsztaty bibułkarskie w Gminnym Ośrodku Kultury w Milówce, a swoje prace wystawia podczas imprez organizowanych w Milówce.

"Rękodzieło, to dla mnie przede wszystkim coś bardzo ważnego, coś co pozwala mi się zrelaksować, daje radość tworzenia, stanowi odskocznię od codzienności. Rękodzieło to coś niepowtarzalnego." 

Najbliższe warsztaty z bibułkarstwa i innych technik, które poprowadzi Pani Grażyna Kąkol odbędą się w Milówce w czwartek 1 lutego. Szczegóły na plakacie: 

 

Zdjęcia: GOK w Milówce

Źródło niektórych informacji: baza twórców regionalnych "Żywiecki Raj"

Udostępnij Drukuj E-mail