Oceny: (2 razy)
PLG_VOTE_USER_RATING
Bez komentarzy

 

Z artystą Adrianem Mokrysem z Rycerki Górnej rozmawiam o tym, jak pasja przerodziła się w sposób na życie. Wszystkie zdjęcia należą do Adriana Mokrysa.

 

Magdalena Sporek: Od kiedy rzeźbisz? To talent, czy tego można się nauczyć?

Adrian Mokrys: Pamiętam jak w szkole podstawowej kochałem rysować. Ze sztuki miałem zawsze 6. Jednak potem w gimnazjum i liceum z tego zrezygnowałem i zająłem się czymś innym. W liceum miałem wypadek samochodowy i to 21 listopada w Dzień Życzliwości. Może ktoś chciał, żebym wrócił do tego, czym wcześniej się zajmowałem. Po wypadku wróciłem do sztuki. Czy tego można się nauczyć? Sądzę, że tak. Wszystko zależy od człowieka, jeśli tylko pragnie coś osiągnąć, to mu się uda. Musi być tylko uparty i nie poddawać się, jeśli mu nie wychodzi, a trwać w tym dalej.

 

 

 

 

 

MS: Czy to że pochodzisz i to mieszkasz w Rycerce Górnej miało wpływ na to, czym się zajmujesz?

Adrian Mokrys: Owszem. Z pewnością, gdybym np. mieszkał w mieście, nie zajmowałbym się tym. Gdy już nie mam siły na rzeźbienie, idę sobie odpocząć wysoko w góry.

 

 

 

 

MS: Gdzie szukasz inspiracji do twoich prac?

Adrian Mokrys: Inspiracji szukam głównie w historii i tradycji mojego regionu. Na chwilę obecną wykonałem sporo rzeźb m.in. górali dla ludzi z mojej okolicy. W ten sposób np. turyści chodząc po mojej miejscowości, widząc je, od razu wiedzą, że są w miejscowości, w której folklor nie zaginął. W końcu tradycje i kulturę trzeba podtrzymywać. Jeśli jednak brakuję mi pomysłów, wychodzę w góry, żeby je odnaleźć.

 

 

 

 

MS: Gdzie wykonujesz swoje prace? Masz swój warsztat?

Adrian Mokrys: Wszystkie prace wykonuje w domu. Na chwilę obecną mam nieduży warsztat, jednak z czasem myślę go rozbudować.

 

 

 

 

MS: Od kiedy robisz to zarobkowo? Czy ludzie chętnie kupują twoje prace?

Adrian Mokrys: Rzeźbą zajmuję się od około 4 lat, a zarobkowo od około 3. Ludzie chętnie kupują rzeźby, może dlatego że nie drogo je sprzedaję. Uważam, że aby coś było drogie, musi być naprawdę dobre, dlatego też każdą prace staram się robić coraz to lepszą. Oprócz tego sprzedaję także zdjęcia oraz startuję w konkursach fotograficznych. Ostatnio na ok 1000 zdjęć moja zdjęcie zajęło 21 miejsce.

 

 

 

 

MS: Co daje robienie tego, co się lubi?

Adrian Mokrys: Zapewne każdy wie, że robiąc to, co się lubi, można odnaleźć siebie. Nieważne co to jest... Czy to sztuka, rower, siłownia, piłka nożna. Można w tym trwać cały dzień, a i tak się nie nudzi.

 

 

 

 

MS: Oprócz rzeźby jakimi technikami artystycznymi się zajmujesz?

Adrian Mokrys: Staram się zajmować wszystkim, co jest związane ze sztuką. Oprócz rzeźby zajmuję się także fotografią, rysunkiem, malarstwem, odlewami gipsowymi, modelarstwem, malowaniem kawą, wypalaniem w drewnie, grafiką komputerową, ceramiką. Kiedyś próbowałem także szyć oraz zajmowałem się trochę graffiti. Teraz ukończyłem kursy: „Projektant wnętrz”, „Projektowanie i zakładanie ogrodów” oraz „Feng-shui”, więc powoli zaczynam zajmować się projektowaniem.

 

Z artystą Adrianem Mokrysem rozmawiała Magdalena Sporek.

 

Udostępnij Drukuj E-mail

Inne artykuły