Oceny: (Bez ocen)
PLG_VOTE_USER_RATING
Bez komentarzy

Z Panią Moniką Bachórz (Habdas), lat 36, mamą trójki zwariowanych dzieciaków, rozmawiam o tym jak Grupa Rekonstrukcyjna Chorągiew Żywiecka zmieniła jej życie, pozwoliła rozwinąć siebie i zdobyć nowe umiejętności.

Jedni się dziwią, drudzy pukają w czoło, a jeszcze inni patrzą nieprzychylnym okiem. Ale są tez tacy, którzy się cieszą, doceniają, dopingują, rozumieją - bo oni też mają pasje.

 

 

 

Rodzina Moniki Bachórz (Habdas) – foto. Tomasz Możdżeń

 

 

Magdalena Sporek: Jak zaczęła się Pani przygoda z grupą rekonstrukcyjną Chorągiew Żywiecka?

 

Monika Bachórz (Habdas): Moja przygoda z reko zaczęła się niejako z przymusu - mój syn wówczas niespełna 12-letni - chciał przystąpić do Grupy Rekonstrukcyjnej Chorągiew Żywiecka, niestety przyjęcia były od 16 roku życia, więc warunkiem jego uczestnictwa było również moje.

Na początku sceptycznie do tego podchodziłam, ale zgodnie z całym cyklem spotkań uszyłam stroje dla mnie, syna i dwóch córek, abyśmy mogli wyjeżdżać na wszelkiego rodzaju turnieje czy pokazy. Na którymś z pierwszych powiedziałam sobie, że ostatni raz jadę, wszystko mnie denerwowało. W tej złości przysiadłam się do zupełnie obcych mi osób, również rekonstruktorów. Po kilku chwilach zaczęliśmy rozmawiać o wszystkim i o niczym, i tak przegadaliśmy pół nocy. Postanowiłam więc pojechać na kolejny turniej, tam zostałam zaproszona wraz z dziećmi do profesjonalnej sesji zdjęciowej. Teraz wspominam ją z rozrzewnieniem, ale wówczas nie było nam do śmiechu, bo upał był niesamowity.  I tak wyjazd za wyjazdem... Na początku nie było tego wiele, ale każdy wyjazd wnosił coś nowego do mojego życia.

 

 

 

 

Z albumu Pani Moniki

 

 

Jak to się stało, że zaczęła pani szyć stroje średniowieczne? 

 

Zanim wstąpiłam w szeregi rekonstruktorów wiodłam normalne życie statecznej kobiety ( śmiech) praca, dom, dzieci. Ale zaczęły się spotkania, potem wyjazdy. Żeby uczestniczyć w wyjazdach trzeba było mieć strój, więc usiadłam uszyłam, niejako z musu, dla mnie i dla dzieci żeby nie przepłacać. Na wyjazdach poznawałam nowe miejsca i nowe osoby, i kilka z nich rzuciło mi kiedyś wyzwanie: masz skrzynię, napełnij ją ciuchami. Dostałam wtedy dużą wiklinową skrzynię oraz wsparcie kilku dziewczyn z reko, które co rusz podsuwały mi pod nos swoje nowe suknie, czy elementy uzupełniające strój ( sakiewki, opaski, nałęczki, paski itp).

I połknęłam bakcyla, wyciągnęłam na dobre starą, zakurzoną maszynę, jaka została mi po mojej zmarłej mamie i zaczęłam szyć. Tak to ruszyło.

Dziś podarowana mi skrzynia już się nie domyka.

 

 

Jaki jest Pani największy sukces jeśli chodzi o szycie strojów?

 

Za swój wielki sukces uznaję rekonstrukcję sukni księżnej z rodziny d'Artois, którą znalazłam na czarno-białej miniaturze. Dzięki pomocy osób będących dłużej w reko udało się ustalić tożsamość przedstawianej osoby oraz odtworzyć przykładowe barwy. Potem zostało już tylko mozolnie kroić, szyć, wszywać, łączyć, obszywać... Dziś szyję stroje nie tylko dla nas, również dla innych osób, ale co jakiś czas sięgam po nowe wyzwania i próbuję odtworzyć konkretny strój na podstawie danego źródła.

 

 

 

 

Rekonstrukcję sukni księżnej.

 

 

Czy dużo strojów jest do uszycia? Ile kosztują takie stroję? Kto je finansuje?

 

Generalnie stroje i dodatki kompletujemy na bieżąco w zależności od potrzeb czy zainteresowań, należy również pamiętać, że nie jesteśmy obiektami muzealnymi i używamy ich (strojów – red.), co ma wpływ na zużycie. Cena stroju zależy od tego, kogo chce się odtwarzać. Za tym idzie rodzaj materiałów potrzebnych do uszycia (np. cena prawdziwego jedwabiu naturalnego, nie sztucznego zamiennika) oraz ich ilość, jak również odpowiednie dodatki. Można odtwarzać niskie warstwy społeczne i za niewielkie pieniądze skompletować strój, im wyżej sięgamy lub chcemy odtwarzać specyficzny konkretny zawód, czy stanowisko, tym więcej cyfr składa się na sumę potrzebną do skompletowania całości. Niemałe znaczenie ma tu również to, czy samodzielnie będziemy w stanie wykonać większość, jeśli nie wszystkie potrzebne do odtworzenia elementy. Jeśli nie musimy liczyć się z kosztami wykonania tego przez inną osobę. W ogromnej większości przypadków koszty ponosimy sami.

 

 

 

 

Dzieci Pani Moniki - BE EPIC PRO

 

 

Co oprócz pasji jaką jest szycie strojów dała Pani grupa rekonstrukcyjna?

 

W kręgach reko poznałam wielu ciekawych ludzi, miałam możliwość zwiedzenia ciekawych obiektów, jak również przebywania w miejscach, które dla odwiedzających są niedostępne. Tak było m.in. podczas nagrań dla TVP2 w Wieży Książęcej w Siedlęcinie, gdzie kilka ująć musiało być robionych w części odgrodzonej bramkami lub w pomieszczeniach nieudostępnianych do zwiedzania.

Moja praca i wkład w to, co robię, został widocznie doceniony i zeszłej zimy zostałam mianowana na Ochmistrzynię bractwa Chorągiew Żywiecka. Współpracuję z innymi rekonstruktorami prowadząc pokazy biorąc udział w turniejach czy wszelakich eventach. Jednego dnia jestem królową, innego czarownicą, a to pewnie jeszcze nie koniec.

 

 

 

 

Strój do animacji na wzór Kleopatry na zamówienie foto Monika Bachórz (Habdas)

 

 

Czy dzieci też zaangażowały się w grupę reko na poważnie? Czy pójdą w ślady mamy?

 

Tak właściwe to za to wszystko, co jest teraz moją pasją, powinnam podziękować mojemu synowi Mateuszowi. To za jego sprawą trafiłam do grupy rekonstrukcyjnej. Każdy z nas odnalazł tu coś dla siebie. Dla przykładu starsza córka Anita prowadzi w ramach wolontariatu zajęcia dla przedszkolaków, w których za pomocą bajek, prezentacji, czy teatrzyków przybliża historię. Ma też stroje, które można przymierzyć i w ten sposób niejako dotknąć historii. Bo nasze rekonstrukcje staramy się jak najwierniej oprzeć na średniowiecznych oryginałach.

 

 

Jakie wydarzenia Chorągwi Żywieckiej planowane są w najbliższym czasie?

 

I Turniej Rycerski o Skarb Skrzyńskich, który zaplanowany jest na sobotę 23 lipca i potrwa do niedzieli. Przez te dni będzie można obejrzeć walki rycerzy, ale nie tylko. Zapowiada się moc atrakcji a szczegóły już wkrótce, zachęcam więc do śledzenia strony na FB zarówno Chorągwi jak i również wydarzenia.

 

Dziękuje za rozmowę.

 

Udostępnij Drukuj E-mail

Inne artykuły