Oceny: (Bez ocen)
PLG_VOTE_USER_RATING
Bez komentarzy

Istnieje od 1971 roku, a od 1982 roku - gdy patronat nad zespołem objął Żywiecki Ośrodek Kultury - nosi obowiązującą do dziś i w pełni zasłużoną nazwę „Ziemia Żywiecka". Zespół Pieśni i Tańca "Ziemia Żywiecka" koncertuje w całym kraju, odwiedził cztery kontynenty i ponad dwadzieścia państw na świecie. Zdobywcy wielu nagród, którzy podjęli się trudnego zadania kultywowania tradycji ludowych.

 O pracy w zespole i sposobie na sukces rozmawiamy z Janem Brodką, kierownikiem zespołu „Ziemia Żywiecka”.

Ewa Jeremicz: Czym dla Pana, jako dla osoby tak długo związanej z zespołem, jest „Ziemia Żywiecka”?

Jan Brodka: „Ziemia Żywiecka” jest dla mnie od wielu lat wychowywanym przeze mnie dzieckiem, które w tej chwili jest już w pełni ukształtowaną postacią. To jednocześnie postać bardzo wrażliwa na sztukę, muzykę i kulturę.

 

Nazwa zespołu – „Ziemia Żywiecka” – wprawdzie nie funkcjonowała od początku działalności, bo od 1982 roku, ale w pewien sposób nobilituje region. Jaki jest wpływ samej Żywiecczyzny na charakter zespołu?

- W swojej działalności staramy się realizować zadanie, które postawiliśmy sobie za cel, czyli przede wszystkim godnie reprezentować całą Żywiecczyznę. Popularyzujemy wartości kultury regionu, poprzez prezentację tradycyjnych obrzędów, strojów, pieśni i tańca. Ja, od wielu już lat kolekcjonuję to, co mnie najbardziej interesuje – instrumenty, te najstarsze, od zarania dziejów regionu. Tym samym chcę pokazać, jakie instrumenty i narzędzia muzyczne funkcjonowały kiedyś, a które wykorzystujemy w swoich programach do dziś.

 

Ziemia Żywiecka

 

Zespół, który swoimi występami budzi żywą reakcję publiczności. Jak udaje się Panu wzbudzić zaangażowanie wśród tych młodych ludzi?

- Na sukces zespołu składa się przede wszystkim ciężka praca. Nasze osiągnięcia zawdzięczamy ogromnym poświeceniu młodzieży. Stawiam też wysoko poprzeczkę i jestem przekonany, iż podstawą każdego sukcesu jest porządek i samodyscyplina. Jestem wymagający i mocno to egzekwuję. Mocno pracujemy i dlatego mamy efekty, a „Ziemia Żywiecka” uznawana jest za jeden z najlepszych zespołów folklorystycznych w kraju. Nasi tancerze dają z siebie wszystko, by w perfekcyjny sposób zaprezentować wszystkie skomplikowane elementy i figury w programach. Programy, które tworzymy przez wiele miesięcy, muszą mieć narastająca dynamikę. Na to składa się całe widowisko, w stworzenie którego wkładamy mnóstwo sił.

 

Jaki jest skład zespołu i jak wygląda praca w nim?

- Do zespołu przyjmujemy dzieci od 5 roku życia. Grupa dziecięca, zwana „Małą Ziemią Żywiecką” – obejmuje dzieci do 14 lat. W grupie tej dzieci uczą muzykowania, tańca, śpiewu i tradycyjnych zabaw. Druga grupa to już młodzież, która dalej doskonali swoje umiejętności. I grupa zasadnicza – reprezentacyjna, składająca się z osób dorosłych, wieloletnich członków zespołu. Spotykamy się na próbach 2 razy w tygodniu i ćwiczymy przez około 3 godziny. Często też organizujemy zgrupowania i obozy artystyczne. Nie tak dawno dzieci z zespołu brały udział w warsztatach artystycznych w Świnoujściu.

 

Ziemia Żywiecka

 

Zespół odnosi wciąż wiele sukcesów. Co dla Pana jest największym osiągnięciem?

- Ze wszystkich otrzymanych nagród i wyróżnień najbardziej cenię sobie otrzymaną w 1993 roku Nagrodę im. Oskara Kolberga. Od trzech lat jestem też laureatem tej nagrody. Jest to bardzo prestiżowe wyróżnienie. Aby by je otrzymać, kandydat spełnić musi szereg wymagających kryteriów. Ponadto istotne są dla mnie wyróżnienia otrzymane na Festiwalu Górali Polskich w Żywcu i Międzynarodowym Festiwalu Folkloru Ziem Górskich w Zakopanem. Te nagrody, które szczególnie zapadły w moją pamięć, to także: nagroda Arystokracji Włoskiej otrzymana na Sycylii oraz złoty medal zdobyty na Festiwalu w Turcji. Trudno jest wymienić mi jednak te wszystkie osiągnięcia, dla mnie najważniejsze jest to, by polska kultura ludowa była zawsze i wszędzie uznawana. I tak jest!

 

Zespół liczy 45 lat. Z pewnością nie jest łatwo w kilku zdaniach opowiedzieć o jego dziejach, ale proszę przybliżyć, w jaki sposób na przestrzeni lat ewoluował repertuar zespołu?

- Jak w innych dziedzinach życia tak i w kulturze ludowej istnieją pewne mody. Dotyczą one również folkloru, który żyje im ulega. Z panującymi w muzyce i strojach modami trzeba się liczyć, trzeba je akceptować. Jednak najważniejsze, by pozostać wiernym tradycji. I to właśnie trzeba w doborze repertuaru odpowiednio wyważyć. Musimy pamiętać, że chcemy przede wszystkim przedstawiać folklor w jego tradycyjnej formie.

 

Ziemia Żywiecka

 

Jaka jest recepta na sukces i prowadzenie zespołu na tak wysokim poziomie?

- Sposób jest prosty. Przyjęliśmy pewne ustalone zasady i reguły i tego się trzymamy. Staramy się robić wszystko na odpowiednim poziomie – by zadowolić widza. Jednak cały czas pamiętamy o tym, że nasz zespół prezentuje folklor w jego tradycyjnej formie.

 

Czym charakteryzuje się repertuar zespołu?

- Nie tak dawno, bo podczas obchodów czterdziestolecia istnienia zespołu, pokazaliśmy cały nasz wachlarz programowy. Koncert trwał trzy i pół godziny. Pokazaliśmy to, co według nas najlepsze. Dzisiaj, repertuar zespołu składa się z wielu programów opartych na tradycji, zwyczajach, muzyce, śpiewach i tańcach górali Beskidu Żywieckiego, ale także z innych regionów kraju. Najbardziej widowiskowe są z pewnością nasze góralskie programy. Dynamiczne obyrtki, zabawy pasterskie czy hajduk.

 

Ziemia Żywiecka

 

Przed nami wielkie święto „Ziemi Żywieckiej”. Gdzie i kiedy zobaczymy zespół?

- Jubileusz zespołu obchodzić będziemy w tym roku podczas Tygodnia Kultury Beskidzkiej. Rozpoczniemy 5 sierpnia w Amfiteatrze pod Grojcem w Żywcu, gdzie odbędzie się koncert galowy, do udziału w którym zaprosiliśmy zaprzyjaźnione zespoły z kraju i ze świata. Jubileusz spędzimy wiec zapewne w doborowym towarzystwie. Będzie to jednocześnie okazja do zobaczenia folkloru naprawdę na wysokim poziomie. „Ziemia Żywiecka” natomiast przedstawi po raz pierwszy i specjalnie na te uroczystość przygotowane widowisko, oparte o tradycje i historie związane ze zbójnictwem w Beskidach. Napisałem do tego widowiska muzykę, którą stworzyłem głównie w oparciu o to, „co mi w duszy gra”. Ponieważ wychowałem się na tej ziemi, chciałem przedstawić muzykę charakterystyczną dla tamtego okresu i działalności tych ludzi. To muzyka surowa, nieco smutna, bo takie też było życie ówczesnych beskidzkich zbójników. W widowisku tym postaramy się pokazać folklor oczami prostych ludzi. Pokażemy też dziką naturę zbójników, którą jednak w finale jest żywa, dynamiczna, ale zarazem liryczna.

Ewa J: Dziękuje bardzo za rozmowę i poświęcony czas.

Jan Brodka. Dziękuję również.

Udostępnij Drukuj E-mail