Oceny: (4 razy)
PLG_VOTE_USER_RATING
Bez komentarzy

Przedstawiamy Państwu 2 artykuły młodych ludzi, którzy biorą udział w konkursie, by zostać posłem na Sejm Dzieci i Młodzieży. Posiedzenie odbywa się 1 czerwca z okazji Dnia Dziecka, a tematem sesji jest: „Przestrzeń publiczna jako miejsce wolne od symboli propagujących systemy totalitarne. Lokalni bohaterowie w przestrzeni publicznej."

Pierwszym etapem tegoż konkursu było sprawdzenie informacji, czy w przestrzeni publicznej biorącego udział w konkursie istnieją miejsca związane z totalitaryzmem. „W Milówce takich miejsc nie ma, więc mogliśmy przejść do drugiego etapu, w którym trzeba było wybrać bohatera lokalnego i postarać się nadać jakiemuś miejscu jego imię." - mówi Grzegorz. Teraz ich artykuły muszą trafić do jak największej ilości osób. Zapraszamy do lektury. 

 

 

Lokalny bohater – Antoni Biegun („Sztubak”)

  

wiadomoscipodgorze.pl/zolnierze-niezlomni/

W dzisiejszych czasach wiele osób nie wie, że w jego rodzinnych stronach żył bądź prowadził działalność jakiś człowiek, który zasługuje na miano „lokalnego bohatera”. By przeciwdziałać temu zjawisku, postanowiliśmy wypromować jakąś zasłużoną osobę związaną z naszą małą ojczyzną. Wybraliśmy kapitana Wojska Polskiego podczas II wojny światowej, żołnierza NOW, NSZ i NZW – Antoniego Bieguna, tzw. „Sztubaka”.

Pan Biegun urodził się 8 maja 1924 roku w Milówce. 5 września 1940 roku, w wyniku „Saybusch Aktion”, został wraz z całą rodziną i wieloma innymi mieszkańcami Milówki wysiedlony na tereny powiatu biłgorajskiego. Jeszcze w tym roku wkroczył w szeregi Narodowej Organizacji Wojskowej. Dwa lata później został aresztowany przez Gestapo. Przyczyną tego było posiadanie radia i udział w sabotażu. 8 maja 1942 roku, w dniu swoich 18. urodzin, uciekł z więzienia w Tarnogrodzie. Udało mu się dokonać tego czynu dzięki przecięciu drzwi do celi wcześniej przyniesioną mu piłką do drewna. Od tego momentu swoją działalność prowadził w lesie. Walczył w oddziałach Franciszka Przysiężaka „Ojca Jana”, Leonarda Zub-Zdanowicza „Zęba”, Wacława Piotrowskiego „Cichego”.

 

wp.naszdziennik.pl/2015-03-03/208255,testament-wolnosci.html?d=1

Kiedy wojska sowieckie wkroczyły na Lubelszczyznę i rozpoczęły się aresztowania, Biegun dotarł do Krakowa, gdzie był schroniony przez ojców kapucynów. Sam wspominał, że przez kilka tygodni chodził nawet w zakonnym habicie. Jednocześnie nawiązał konspiracyjne kontakty i otrzymał zadanie utworzenia leśnego oddziału Narodowych Sił Zbrojnych. W 1945 roku wrócił w rodzinne strony jako „Sztubak”. Wkrótce miał pod swoją komendą 150- osobowy oddział, z czego prawie połowę w lesie. Biegun stworzył sieć wywiadowczą, uruchomił radiostację, wraz ze swoim oddziałem rozbijał okoliczne posterunki MO, uwalniał aresztowanych żołnierzy niepodległościowego podziemia, wymykał się obławom. Miejscowa ludność udzielała mu dużego poparcia. „Sztubak” ostrzegał „Bartka” przed nowymi kurierami, którzy okazali się funkcjonariuszami MBP. Doprowadzili oni do wywozu ponad stu sześćdziesięciu żołnierzy „Bartka” na Dolny Śląsk, gdzie zostali zamordowani we śnie.

Wkrótce „Sztubak” rozpuścił swój oddział, a sam z kilkunastoma partyzantami pozostał jeszcze w bunkrze na Baraniej Górze. W lutym 1947 roku, po uprzednim schowaniu części broni, ujawnił się wraz ze wszystkimi podwładnymi, by przejść do konspiracyjnej działalności wywiadowczej. Po naradzie z „Bartkiem” utworzył kolejną, liczącą ponad 20 osób, organizację: Narodowy Związek Walki. Na początku 1948 roku grupę rozbiło UB.

Biegun został skazany na 15 lat więzienia, 5 lat utraty praw obywatelskich oraz przepadek mienia. Po ośmiu latach zwolniono go z więzienia. Dopiero po 1989 roku mógł legalnie rozpocząć działalność w Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych. Został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Podczas 50. rocznicy powstania Narodowych Sił Zbrojnych maszerował ze swymi żołnierzami ulicami Warszawy wśród okrzyków: „Niech żyje Polska i Wojsko Polskie”, „Precz z komuną”. Zmarł 10 września 2001, został pochowany na cmentarzu parafialnym Borek Fałęcki w Krakowie.

Po przeprowadzeniu ankiety, która miała na celu zbadanie świadomości publicznej, okazało się, że tylko nieliczne grono mieszkańców Gminy Milówka zna jego historię. Tym, którzy nie znali dokonań „Sztubaka”, próbowaliśmy przybliżyć tę postać. Większość badanych przez nas osób zgodziło się z nami, że jest on godzien, aby jego imieniem nazwać jedną z ulic Milówki, co również pragniemy uczynić. Mamy nadzieję, że dzięki temu ludzie bardziej zainteresują się tym lokalnym bohaterem.

Autorzy: Monika Kowalczyk, Jakub Hazuka
Bibliografia: Gazeta „Nasz Dziennik” – artykuł: „Testament wolności. Antoni Biegun „Sztubak” – jeden z Żołnierzy Niezłomnych; Wikipedia – „Antoni Biegun”; Narodowe Siły Zbrojne – „Biegun Antoni ps. ,,Sztubak”, ,,Czarny Antek”, ,,Szary””; konsultacje i opowiadania Władysława Motyki

 

 

Lokalny Bohater - Julian Szczotka

 

Zdjęcie Juliana Szczotki pochodzi z archiwum rodzinnego jego córki - pani Ewy Kojro

Ostatnio wiele się mówi o lokalnych bohaterach - kim byli, jacy byli. W Milówce również można znaleźć wiele takich postaci. Jedną z nich jest niewątpliwie Julian Szczotka.

Pan Szczotka urodził się 14 lutego 1913 roku w Milówce. Tam spędził też swoje dzieciństwo i ukończył Publiczną Szkołę Podstawową. Chciał zostać nauczycielem, dlatego po ukończeniu Gimnazjum im. Mikołaja Kopernika w Żywcu został uczniem Seminarium Nauczycielskiego im. Grzegorza Piramowicza w Białej. Jego marzenie się spełniło, został nauczycielem. Od 1937 roku uczył w Publicznej Szkole Powszechnej w Opocznie, a potem w Olimpowie. Niestety wkrótce wybuchła wojna. Podczas okupacji uczestniczył w organizacji tajnego nauczania oraz był członkiem ZWZ/AK, przez co został aresztowany 4 czerwca 1942 roku i przewieziony do KL Auschwitz. Otrzymał numer więźniarski 38100. W czasie wojny przenoszono go do różnych obozów. W ostatniej fazie II wojny światowej znalazł się w obozie w Thersienstadt na terenie Czech i tam został wyzwolony przez sowietów 8 maja 1945 r.

Po zakończonej wojnie powrócił do Polski i znowu został nauczycielem. Rozpoczął pracę w Szkole Podstawowej w Rajczy. Na początku lat 60 powrócił jednak do rodzinnej Milówki i tam objął posadę nauczyciela w szkole podstawowej. Obok pracy zawodowej pozostawał bardzo aktywny społecznie. Stał się organizatorem życia kulturalnego dla społeczności zarówno Milówki, jak i Rajczy. Po osiągnięciu odpowiedniego wieku przeszedł na zasłużoną emeryturę.

Byli uczniowie Juliana Szczotki wspominają go jako stanowczego i zawsze uśmiechniętego. Również długoletni mieszkańcy Milówki wspominają go jako zasłużoną osobę i świetnego pedagoga. Przeżył obóz koncentracyjny, ale nie stracił pogody ducha.

Właśnie z tych powodów razem z koleżanką podjęliśmy się próby upamiętnienia tego niezwykłego człowieka. Sądzimy, że więcej osób powinno poznać jego historię, więc staramy się nadać rondu w Milówce jego imię. Chcemy, aby zapisał się na stałe w historii naszej gminy. Może nasze działania przyniosą owoce?

Autorzy: Grzegorz Rubys, Aleksandra Czaniecka

Bibliografia: Archiwum rodzinne Ewy Kojro oraz jej wspomnienia

Udostępnij Drukuj E-mail