Podczas akcji "Czysta Gmina" w Ujsołach jej uczestnicy natknęli się na dziwnie wyglądające worki. Znajdowały się one nad brzegiem potoku w Glince w przysiółku Butorówka. Jednak w środku nie znaleźli śmieci. Po ich otwarciu okazało się, że znajdują się w nich martwe zwierzęta. Nieprzyjemną sytuację pogorszył fakt, że działo się to na oczach dzieci, które były dość mocno tym faktem wstrząśnięte.
Swojego wzburzenia nie kryją - Edyta Liwin opiekunka świetlicy w Glince oraz Iwona Kiełbasa radna gminna, które dokonały tego odkrycia. 

Panie od razu zawiadomiły odpowiednie służby. Na miejscu pojawiła się policja z Rajczy wraz z technikiem kryminalistycznym z Żywca oraz lekarze z Powiatowego Inspektoratu Weterynaryjnego. Na miejscu dokonali oględzin. Okazało się, że w workach były martwe zwierzęta hodowlane: kozy oraz jagnię owcy.

Z oględzin lekarzy weterynarii wynika, że nad zwierzętami nikt się nie znęcał oraz że nie doszło do skażenia. Aktualnie policja będzie ustalać kto był właścicielem i dlaczego te zwierzęta znalazły się w tym miejscu

- poinformowała nas Mirosława Piątek rzeczniczka Komendy Policji w Żywcu. 

Zwierzęta nie były zakolczykowane, a ciała były w takiej fazie rozkładu, że trudno będzie wykryć przyczynę ich śmierci. Zostaną teraz zutylizowane przez specjalistyczną firmę

- powiedziała Ewa Fidler-Kwiatek, powiatowy lekarz weterynarii w Żywcu.

Ktokolwiek to zrobił, takie zachowanie jest naganne i karane. Sprawcy grozi co najmniej grzywna, do kary więzienia włącznie. Wszelkie przypadki śmierci zwierząt należy zgłaszać do Inspektora Weterynaryjnego. Jeżeli zauważymy takie przypadki lub widzimy, że zwierzęta są źle traktowane możemy też powiadomić Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Zwierząt Animals. 

 

zdjęcia: Grzegorz Jagosz, OTOZ Animals


   

Udostępnij Drukuj E-mail