Oceny: (3 razy)
PLG_VOTE_USER_RATING
Bez komentarzy

Na granicy Węgierskiej Górki i Przybędzy rozpoczął się remont drogi krajowej związany z zabezpieczeniem osuwiska. Prace rozpoczęły się w połowie września i z zimową przerwą potrwają do marca.  Na czas remontu wyłączony z użytku został lewy pas drogi. Ruch w tym miejscu odbywa się wahadłowo i jest regulowany sygnalizacją świetlną. Informacja o utrudnieniach została opublikowana na stronie internetowej żywieckiej komendy policji oraz w lokalnych mediach. W komunikatach policjanci każdorazowo prosili kierowców o cierpliwość, wybieranie dróg alternatywnych oraz stosowanie się do oznaczeń.

Czerwone, czyli gaz do dechy
Sygnalizacja świetlna została zintegrowania z siecią dróg, aby zadbać o większe bezpieczeństwo i zrównoważony przepływ ruchu drogowego. Niektórzy kierowcy są jednak zdania, że czas oczekiwania na czerwonym świetle jest za długi, więc zamiast zatrzymać się, dociskają pedał gazu i w dzikim pędzie przejeżdżają skrzyżowanie. Inni nie robią tego z premedytacją, lecz z powodu nieuwagi. Wystarczy przez chwilę skupić się na czymś innym, a już zamiast zielonego światła jedziemy na czerwonym.
Kilka dni temu policjanci z Żywca otrzymali informację, że w miejscu tym notorycznie popełniane są wykroczenia drogowe, polegające na ignorowaniu przez kierujących czerwonego światła. Stróże prawa natychmiast zareagowali na ten sygnał i przyjrzeli się sytuacji. Wynik - w przeciągu niespełna dwóch godzin, 23 wykroczenia.

Udostępnij Drukuj E-mail