Oceny: (3 razy)
PLG_VOTE_USER_RATING
Bez komentarzy

W opuszczonym budynku w samym centrum Węgierskiej Górki przebywał ryś. Jego towarzyszem były bezdomne koty. Leśnicy obecność drapieżnika zgłosili do Stowarzyszenia "Wilk", a następnie do pomocy zaangażowano Ośrodek Rehabilitacji Dzikich Zwierząt "Mysikrólik" w Bielsku - Białej.
Szybko okazało się, iż zwierzę to pięciomiesięczny ryś, a dokładnie przedstawicielka płci pięknej, która otrzymała imię MaRysia Węgierka.
Węgierka obecnie przebywa w Bielsku, gdzie pod okiem fachowców dochodzi do siebie.
"MaRysia była wychudzona i wygłodniała. Teraz po nakarmieniu już się zaokrągliła i rośnie. Ograniczamy kontakt z człowiekiem, by jej nie oswoić" - powiedział w rozmowie z nami Sławomir Łyczko który wspólnie z żoną Agnieszką prowadzi Ośrodek Rehabilitacji Dzikich Zwierząt „Mysikrólik” w Bielsku-Białej.
Jaki będzie dalszy los małej Węgierki?
Prawdopodobnie zostanie wypuszczona na wiosnę, ale to na razie jedynie plan. Musi bowiem być pewność, że MaRysia poradzi sobie na wolności sama.

Udostępnij Drukuj E-mail