A że Pan Bóg ją stworzył, a szatan opętał,
Zdradliwa i wierna, i dobra i zła,
I rozkosz i rozpacz, i uśmiech i łza…
I anioł i demon, i upiór i cud,
I szczyt nad chmurami, i przepaść bez dna.
Początek i koniec – kobieta – to ja.

Julian Tuwim 

16 marca w godzinach od 10.00 do 13.00 w siedzibie Towarzystwa Miłośników Ziemi Żywieckiej w Żywcu przy ulicy Zamkowej zebrali się: członkowie grupy literackiej "Gronie" im. Emila Zegadłowicza, goście i nowi członkowie TMZŻ na spotkaniu literackim poświęconym twórczości "groniarki" Pani Jadwigi Hutyry z Rycerki Dolnej. Pani Jadwiga to rodowita góralka, emerytowana nauczycielka (prowadziła "zerówkę" w Szkole Podstawowej w Rycerce Górnej),  obecnie znana jako gawędziarka i poetka pisząca gwarą. Jest laureatką wielu przeglądów i konkursów na Żywiecczyźnie jak np. słynne Płosiady Gawędziarskie, jak również Sabałowych Bałań w Bukowinie Tatrzańskiej. Działa w Kole Gospodyń Wiejskich w Rycerce Dolnej, a od 2007 roku należy również do Oddziału Górali Żywieckich ZP. W młodości jej pasją było szydełkowanie, heklowanie, bibułkarstwo, obecnie to gawęda i wiersze.

Po uroczystym rozpoczęciu spotkania literackiego i powitaniu gości, głos oddano Pani Jadwidze Hutyrze, która wprowadziła wszystkich zebranych w góralski krajobraz - na ognisko na polanie pod lasem, serwując pieczone w folii ziemniaczki w łupinkach z solą i masełkiem. Zajadając ziemniaczki zebrani wysłuchali przeglądu pięknych wierszy poetki ludowej.

Podczas spotkania pozostali "groniarze" z Żywiecczyzny odczytali kolejno swoje wiersze i opowiadania dotyczące kobiet, życia codziennego wraz z jego troskami i radościami.

Na koniec odbyła się dyskusja otwarta nad bogatą twórczością poetycką Pani Jadzi Hutyry, podziękowania, ocena jej dzieł. W swoich wierszach ukazuje zwyczaje i obyczaje oraz ciężką pracę rodzin góralskich, wzajemny szacunek dzieci do rodziców oraz różne sytuacje obyczajowe - "z życia wzięte". Utrwala w słowie literackim gwarą, to co obserwuje w swoim środowisku. Poetka z Rycerki Dolnej została nazwana nawet Nikiforem Żywiecczyzny.

Poniżej dwa wiersze (z bogatego zbioru) Pani Jadwigi Hutyry:

 

Beskid Zywiecki (- pisane gwarą góralską)

Piykny jest Beskid, piykno Zywieccyzna,

Przyjeccie tu goście , to naso łojcyzna.

Bydziecie se zwiedzaj nase gronie, hole,

Tam sie łowce pasom, bo tam nase pole.

Blizyj chałp łorzymy i siejemy zboze

Nale nom nie rośnie! Dopomoz nom Boze!

Jus nadesła wiosna, słojce mocnij grzeje,

Śniegi potopniały i gazda sie śmieje.

Ziymia się nagrzywo i z goronca dysy.

Pytom się turysty: "cy to widzi? słysy?"

Co tutoj sie dzieje widaj gołym łokiym,

Kozdy łorze, sieje, nawet za potokiym.

Ziomniocki sadzymy, momy rozne troski.

Cy nom to łurośnie, syćko w rynkach Boskik.

Nale przy robocie, wsycy sie modlymy,

dziynkujonc za siłe, ze sie narobiymy.

Zyjymy nadziejom, ze Bog syćko widzi 

Ji zginoj nom nie do, przeca rod mo ludzi!

Na koniec roboty na miedzy siadomy,

Łoskładomy torby, syćko śnik zjodomy.

Potem se śpywomy, to co jyno znomy,

Za to nom wesoło, haw w gronickak wkoło.

Autor: Jadwiga Hutyra

 

Ziymio Zywiecko

Piyknoś jest naso ziymio zywiecko,

piykno jak kozde górolskie dziecko.

Tyś jest łozdobom i Zywicielkom,

kochom cie za to miłościom wielkom.

Kie rano wstajym, łocynta łotwiyrom,

i hore na niebo wartko zaziyrom,

Dzwiyrze łotwiyrom, niek nagrzeje słojce

i wdychom powietrzi, cyste, pachnonce.

Wcions se jyno myślym, jak Ty to robis!

że wsytko dokoła kolorem zdobis.

Roz ześ jest bielutko, roz cało zielono,

Roz saro-buro a roz kolorowo.

Co ty mos w sobie, że ptoski śpiywajom

i lasy sumiom i skały godajom?

i ludzie tu jadom, by łodpocywaj,

by na nie spojrzyj, pomyndytowaj,

tutok som gronicki niski, wysoki,

koło nich zaś hole, łonki, potoki.

W potokak są źiaby i cysto woda,

co śniom kie bydzie? Jus dzisiok mi skoda.

Cy łuna popłynie? Cy jom kto zbrudzi?

To wsytko zolezy jyno łot ludzi.

Fajnie sie stało, ze haw chałpy momy,

to Ciebie ziymicko skrzywdzij nie domy.

Ty zaś ze wsytkimi mos znajomości,

bo coroz wiyncyj w zywieckim gości.

Gronicku wysoki, pytomy ciebie,

przerob nom droge do Boga na niebie.

a Wy Łojce Świynty wstowcie sie za nami,

coby krolowała zgoda miyndzy nami.

Autor: Jadwiga Hutyra

 

 A oto fotorelacja z tego spotkania:

Zdjęcia: Magdalena Sporek

Udostępnij Drukuj E-mail