Oceny: (Bez ocen)
PLG_VOTE_USER_RATING
Bez komentarzy

Odkąd końcem kwietnia tego roku Muzeum Jana Wałacha zostało otwarte dla zwiedzających po śmierci jego opiekunki Barbary Wałach – córki artysty i Prezes Stowarzyszenia im. Jana Wałacha w jednej osobie, wiele się tu zmieniło. Wcześniej zawsze cicha i praktycznie niezmienna pod względem ekspozycji placówka zaczęła tętnić życiem. Muzeum stało się miejscem organizacji warsztatów artystycznej aktywizacji dzieci i młodzieży, a wystawa poczęła podlegać tematycznym zmianom. Wiele prac Jana Wałacha, które dotychczas leżały sobie cichutko w mroku strychu pracowni „zeszło po schodach i wyszło do ludzi”.

Wielkim, choć nie jestem pewna, czy docenianym przez miejscową społeczność sukcesem okazała się Wystawa Prac Barbary Wałach, która przez lata niemalże ukrywała się ze swoim talentem malarskim.

Jesień to ostatni moment, aby odwiedzić położony w Istebnej Andziołówce artystyczny zakątek, bowiem z początkiem grudnia muzeum zapada „w sen zimowy”, co związane jest z trudnościami w utrzymaniu przejezdności drogi dojazdowej – ot takie uroki podgórskiej miejscowości. W najbliższą sobotę 15 października Muzeum Jana Wałacha ponownie nas zaskoczy, stając się miejscem pleneru, ale nie takiego z pędzlami i sztalugami, ale aparatem fotograficznym. Organizatorzy zapraszają w tym dniu rodziców z dziećmi na niezwykłą sesję fotograficzną z jesienią w tle. Trzeba przyznać, że współcześnie, kiedy zdjęcia rzadko przybierają formę papierową odeszliśmy od patosu sesji fotograficznej. Za wyjątkiem ważnych uroczystości rodzinnych, czy fotografii mody pozowanie do zdjęć i budowanie ich aranżacji jest rzadkością, dlatego sobotnie wydarzenie może być ciekawym doświadczeniem owocującym dla najmłodszych piękną pamiątką.

Główną sprawczynią artystycznego zamieszania jest Karolina Migurska – mieszkająca w Warszawie, ale pochodząca z Jastrzębia Zdroju fotografka, dla której wykonywany przez nią zawód jest nie tylko pracą, ale przede wszystkim pasją i miłością. Takie też są jej zdjęcia – pełne emocji i piękna, żywe, naturalne. Migurska nie ogranicza się jedynie do fotografii ślubnej, czy modowej. W jej portfolio znajdziemy zdjęcia rodzinne, reportaże, ogrody, krajobrazy, fotografię kulinarną, czy produktową. Przez lata jej prace zdobiły barwne magazyny takie jak Weranda i Country, obecnie często możemy je zobaczyć na łamach Sielskiego Życia. Artystkę fascynują niezwykłe, klimatyczne otoczenia, nic więc dziwnego, że przyjechała do Muzeum Jana Wałacha, a wcześniej do położonego w Jaworzynce Muzeum Regionalnego „Na Grapie”. Na potrzeby dziecięcej, jesiennej sesji przestrzeń istebniańskiego muzeum i jego otoczenia zaaranżowana zostanie przez Pracownię Florystyczną Zielony Szelest z Godziszowa. Założycielkę pracowni Rut Broniewską charakteryzuje niezwykła wrażliwość artystyczna. Jej kompozycje roślinne łączą w sobie wyrafinowane piękno i bezpretensjonalną prostotę.

Karolina Migurska zaprasza na swą jesienną sesję zdjęciową 15 października 2016 r. do Muzeum Jana Wałacha. Czas sesji dla jednego dziecka to ok. 1-1,5 godziny w jednej lub dwóch stylizacjach. Efektem będzie 10 odbitek w formacie 15 X 21 cm oraz ich wersja cyfrowa na płycie CD. Rezerwacja miejsc i informacja o cenie: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. lub tel. +48 695 699 421

Udostępnij Drukuj E-mail

Inne artykuły