Bez komentarzy

Wielopolscy to wielki ród, który zasłużył się nie tylko na Podbeskidziu, ale w całej Polsce, a może i nawet poza nią. Kim byli poszczególni członkowie tego rodu i co po sobie zostawili kolejnym pokoleniom? Dlaczego tak bardzo szerzył się ich majątek, a potem kurczył, aż w końcu Żywiec i Sucha zmieniły swoich właścicieli? Na te i na inne pytania znajdą Państwo odpowiedź w tym krótkim artykule, który jedynie mniej więcej pokaże, jaki ślad pozostawiła po sobie ta rodzina.

Początki
Jak podaje Zofia Rączka w artykule pt. ŻYWIECKIE ARCHIWUM KOMOROWSKICH, WIELOPOLSKICH I HABSBURGÓW I JEGO LOSY Jan Wielopolski wykupił państwo żywieckie po jego wcześniejszej dzierżawie. Zakupu dokonał w 1678 r. Autorka podaje, że ród ten posiadał dobra takie jak: „Pieskowa Skała, Sucha, Ślemień, Żywiec, Bobrek pod Oświęcimiem, Obory pod Warszawą, poszczególne wsie w powiatach bieckim, szczyrzyckim, sądeckim, sandomierskim, domy w Krakowie, Olkuszu, Warszawie, oraz ordynację Myszkowskich, w skład której wchodziło 70 wsi i dwa miasteczka, Pińczów z zamkiem i Książ Wielki z zamkiem Mirowem”. Niestety, dziesięć lat po objęciu w posiadanie państwa żywieckiego jego właściciel zmarł. Tym sposobem Franciszek, będący jednym z jego potomków, wszedł w posiadanie wyżej już wymienionego państwa żywieckiego, jego siostra Konstancja dostała Ślemień, Sucha trafiła do Jana, a Rożnów do Józefa. Konstancja nie nacieszyła się zbyt długo majątkiem, gdyż zmarła pięć lat po śmierci ojca. Franciszek stał się ordynatem, „musiał przyjąć nazwisko i herb Myszkowskich, co doprowadziło do dosyć skomplikowanych tytułów. Odtąd każdorazowy ordynat tytułował się hrabią na Żywcu i Pieskowej Skale, Wielopolskim, margrabią na Mirowie i Pińczowie, Gonzagą Myszkowskim”. Podział majątku Franciszka wyglądał następująco: „Karol otrzymał państwo żywieckie i ordynację,  Jan Suchą, Bobrek i szereg wsi w okolicy Rabki i Chabówki, Hieronim Pieskową Skałę, Rożnów i Ślemień”.

Po Karolu
Kiedy po raz kolejny podzielono majątek? Po śmierci Karola. W skutek braku gospodarności jego synów i synowej Elżbiety rodzina utraciła część swoich posiadłości. Druga żona Ignacego, który nie stracił odziedziczonych dóbr, próbowała scalić państwo żywieckie „i zdołała spłacić część wierzycieli, którzy za długi trzymali w zastawie poszczególne wsie lub klucze gospodarcze”. Kiedy i ona zmarła, wszystkie jej dzieci, jak również syn Ignacego z pierwszego małżeństwa, otrzymały spłatę. Wszystkie oprócz Andrzeja, który dostał majątek. Zofia Rączka zaznacza również, że dla części majątku wchodzącej w posiadanie Ignacego powstał ośrodek administracyjno – gospodarczy w Wieprzu. Majątek żywiecki podupadał, ostatni Wielopolscy mało się nim interesowali i wtedy Albrecht Sasko-Cieszyński zaczął stopniowo kupować nasze tereny, co po jego śmierci kontynuował Karol Ludwig Habsburg. Był jeszcze jeden Wielopolski, a mianowicie Adam, któremu pomimo wszelkich prób i starań nie udało się ocalić majątku. „Sprzedaż ostatniej i największej części państwa żywieckiego nastąpiła 6 listopada 1838 r.”.

Co ciekawego działo się w państwie żywieckim podczas panowania Wielopolskich?
Syn Jana, Franciszek, po uzyskaniu spadku wyjechał za granicę na kilka lat. Podczas jego nieobecności państwem żywieckim rządził Aleksander Drozdowski. Nie były to jednak dobre rządy, a przynajmniej nie podobały się mieszczanom. Zabito również wielu zbójników poprzez wykonanie wyroków śmierci. Kiedy Franciszek znowu znajdował się w Żywcu, pojął za żonę Teresę  Przyjemską. August II Sas był ojcem chrzestnym ich córki Marianny. Poślubił później Annę z Lubomirskich. W 1711 r.  „od uderzenia pioruna zapalił się kościół parafialny” (Z. Rączka, Żywiec. Rys historyczny od powstania miasta do 1918 r., Żywiec 2000). Wiele zmieniło się podczas zaborów. W 1782 r. przez Żywiec przejeżdżał cesarz austriacki Józef II, który oskarżył Ignacego Wielopolskiego o złe traktowanie podwładnych. W 1784 r. rozpoczęto prace nad budową drogi łączącej Węgry z Wadowicami, która nie ominęła również Żywca. W czasie zaborów Żywiec stał się Saybusch'em.

Sucha
Wielopolscy weszli w posiadanie Suchej Beskidzkiej poprzez małżeństwo wspomnianego wyżej Jana Wielopolskiego z „Konstancją Krystyną Komorowską (wówczas osiemnastoletnią córką Krzysztofa Komorowskiego – pana na Suchej do 1647 roku) z którą miał trzech synów: Ludwika Jana, Jana Kazimierza i Franciszka oraz jedną córkę Konstancję Otulię (Otylię)”. Było to jego drugie małżeństwo, a po jej śmierci ożenił się po raz ponowny. Z trzeciego małżeństwa miał dwoje dzieci: Józefa i Marię Teresę.

Rozwój Suchej
Lata 1693-1726 odznaczyły się rozwojem administracyjnym osady, a to dzięki Annie Konstancji Wielopolskiej. Sucha zmieniła się z rolniczej na targową w czasie panowania tego rodu, „rozbudowano i zmodernizowano również hutę żelaza”. W rękach Wielopolskich znajdowała się do roku 1843, potem przeszła w posiadanie Branickich. Dzięki Annie Wielopolskiej wyremontowano kościół w Suchej. „Przeprowadziła reformę administracyjną państwa suskiego i czuwała nad jej wprowadzeniem. Zorganizowała wzorowo sąd wójtowski i zatwierdzała wyroki tego sądu. Utrzymywała stałą ochronę zamku złożoną z żołnierzy i harników. Założyła kancelarię rejestrującą czynności dworu oraz archiwum gromadzące pisma, odpisy, mapy, księgi i rejestry” (Helena Małysiak, DZIEJE BIBLIOTEKI BRANICKICH I TARNOWSKICH W SUCHEJ, „Karta Groni” 1984, nr XII, s. 53-70). Pani Helena Małysiak napisała także, że po Annie dziedziczenie Suchej odbywało się w kolejności: Franciszek z Żywca,  jego syn Jan III Wielopolski, później Józef Wielopolski. W latach 1839-1843 Suchą dzierżawił Ludwik Filip de Saint-Genois. Pomimo sprzedaży Suchej Aleksandrowi Branickiemu przez Jana Kantego Wielopolskiego, mieszkał w niej jeszcze przez trzy lata. Część dokumentów powędrowało z Suchej do Krakowa, gdzie odziedziczyła je Maria Wielopolska, a jej mąż „zajął się zbiorami, posegregował je i rozmieścił w kilku miejscach w zależności od znaczenia dokumentów”. Część pozostawił u siebie, inne trafiły do Zygmunta Wielopolskiego i do Biblioteki Akademii Umiejętności.

Podsumowanie

Ród Wielopolskich był bardzo ważny w dziejach nie tylko Żywiecczyzny, czy Podbeskidzia, ale całej Polski. Jeśli ktoś interesuje się historią, to warto poznać dzieje tej sławnej rodziny. Zarówno Żywiec, Sucha Beskidzka, jak i pozostałe miejscowości, które wchodziły kiedyś w skład ich majątku, nie byłyby dziś takie, jakimi są w obecnych czasach, gdyby nie fakt, że kiedyś należały właśnie do nich. Trzeba docenić ich wkład w rozwój tych wsi i miast, bo z pewnością dzięki nim wiele się zmieniło. Pomimo tego, że losy Wielopolskich traktujemy dzisiaj jako historię, pamiętajmy o tym, że byli ludźmi z krwi i kości. Każdy członek tej jakże ogromnej rodziny miał swoje życie, radości i smutki. Ten artykuł mówi wyłącznie o ich historii, ale jeśli chcą Państwo lepiej poznać Wielopolskich, należy zgłębić wiedzę nie tylko o ich majątku, lecz przede wszystkim o ich życiu. Jacy tak naprawdę byli? Pozostawiamy Państwa z tym pytaniem.

Autor: Katarzyna Pietrzykowska
Źródła:

  • Zofia Rączka, ŻYWIECKIE ARCHIWUM KOMOROWSKICH, WIELOPOLSKICH I HABSBURGÓW I JEGO LOSY, „Karta Groni” 1989, nr XIV, s. 251-266
  • www.sucha-beskidzka.pl
  • Zofia Rączka, Żywiec. Rys historyczny od powstania miasta do 1918 r., Żywiec 2000
  • Helena Małysiak, DZIEJE BIBLIOTEKI BRANICKICH I TARNOWSKICH W SUCHEJ, „Karta Groni” 1984, nr XII, s. 53-70.
Udostępnij Drukuj E-mail