Bez komentarzy

Startujemy w górach, spod Schroniska PTTK na Hali Lipowskiej, gdzie każdy dociera na własną rękę, w zależności od swoich fizycznych możliwości, a potem ruszamy na szlaki połączeni w grupy.

Pod schroniskiem uczestnicy akcji spotkają się o godzinie 10:00. Będą na nich czekały atrakcje, między innymi poczęstunek przy ognisku. Będą też warsztaty ekologiczne dla dzieci i dorosłych, konkursy z nagrodami i muzyka ludowa na żywo.

Na stronie akcji będzie opublikowana mapa tras. Śmieci będzie można zostawić na dole przy początkach szlaków, skąd zostaną zabrane. Tam również będzie można też zgłosić chęć udziału.

- Podczas zapisów chętni do udziału w akcji będą wybierać konkretne trasy - mówi Rafał Bałaś, współorganizator akcji, ultramaratończyk i muzyk ludowy. Robimy to ze względu na fakt, że niektóre trasy na Halę Lipowską są bardziej popularne, inne mniej. Przypuszczam, że wiele osób zapisałoby się na szlaki, które zna. A zanieczyszczone są wszystkie i chcemy żeby żaden nie pozostał zaśmiecony - dodaje.

W tym roku zawężone zostało terytorium akcji. Nie przez przypadek. - Lasy, szlaki są tak zaśmiecone, że po dwóch pierwszych edycjach doszliśmy do wniosku, że chyba lepiej będzie sprzątać etapami i koncentrować się na mniejszym terenie, dokładnie go sprzątając - mówi Rafał. - Liczymy, że w kolejnych latach uda nam się akcję rozszerzyć, nawiązać współpracę z kolejnymi schroniskami.

Formuła akcji - z początkiem w górach, zakończeniem zbiórki śmieci na dole ma też wymiar symboliczny. - Chcemy uczulać ludzi, że nie wnosimy śmieci w góry, tylko zabieramy je na dół. To dotyczy również schronisk - jeśli wniosłeś, zabierz - dodaje Rafał.

Podobnie jak w poprzednim roku będzie grupa biegowa, która zacznie od wspólnego treningu pod wodzą znakomitych ultramaratończyków. Wystartują o godzinie 8 rano by przez Słowiankę, Romankę i Halę Pawlusią dotrzeć na Halę Lipowską.

Ekipa biegowa po raz pierwszy sprzątała Beskidy w ubiegłym roku, a przewodził jej znakomity ultramaratończyk Wojciech Probst, wielokrotny zwycięzca biegów ultra, między innymi lokalnego - Chudego Wawrzyńca. - Czyste Beskidy… prosta akcja, czyścimy góry. Wybrałem się posprzątałem z grupką przesympatycznych ludzi… - komentuje Wojtek. - Ale też przeraziłem ile śmieci "turyści" zostawiają nie tylko na szlakach ale i poza nimi. Pełna butelka waży więcej niż pusta… jeśli przyniosłeś to odnieś do kosza choćby ten był 40km dalej… - dodaje.

W tym roku będzie też trasa dla rodzin z dziećmi. Część atrakcji zaplanowano z myślą właśnie o dzieciakach. Będzie też grupa seniorów. Organizatorom zależy na tym żeby do akcji włączyć społeczność lokalną. Stąd pomysł by zaprosić do współpracy lokalnych działaczy i nadać im status Eko-przewodników. - Osób, które tu w Beskidzie Żywieckim już działają. Niekoniecznie w temacie ochrony środowiska, ale są pewnymi liderami grup. Skupiają wokół siebie ludzi przy innych działaniach - mówi Rafał. - Chcemy ich zachęcić by zapalili zgromadzoną wokół siebie społeczność by razem wyjść 22 września na szlaki i uczestniczyć w akcji Czyste Beskidy.

 

 

 

źródło informacji: Rafał Bałaś

grafiki: Czyste Beskidy

Udostępnij Drukuj E-mail