W Beskidzie Żywieckim od kilkunastu dni trwa sezon pasterski. A to oznacza, że ruszył czas oscypków, bryndzy i bundzu. Dziś, najbardziej znany jest oscypek, najlepiej rozpoznawalna marka góralskiego sera o charakterystycznym, niepowtarzalnym zapachu i smaku. Kiedyś służył jako miara zapłaty za pracę na hali, a jego pochodzenie związane było z funkcjonującą  przez wieki szałaśniczą wspólnotą. Odwiedzamy dzisiaj Sopki Stopki - bacówkę w cięcinie by zobaczyć jak powstaje. 

Udostępnij Drukuj E-mail